Evo Nails - prezentacja pięciu kolorów lakierów hybrydowych

Lakiery dostałam jeszcze w maju, ale nadmiar obowiązków i przygotowań przed weselem, lekko mnie przytłoczył i nie miałam głowy do niczego. 
Tymczasem przedstawiam Wam lakiery hybrydowe Evo Nails Gellack UV ProDzisiaj skupię się na przedstawieniu kolorów na wzorniku, ponieważ moje paznokcie jeszcze nie nadają się do publicznych prezentacji. Mam nadzieję, że za niedługo będę mogła Wam pokazać lakiery na pazurkach. 
Zapraszam do dalszej części posta. 


Mój codzienny makijaż, wykonany kosmetykami firmy Loreal Paris.

Rzadko kiedy zdarza się, żebym pokazywała Wam moje makijaże. Sytuacja mnie przymusiłam. Chciałam Wam pokazać nowości marki Loreal Paris, które przyszły do mnie jeszcze w kwietniu lub maju. 
Jeśli jesteście ciekawi co zmalowałam i czego użyłam, serdecznie zapraszam do dalszej części posta. 




Jedziesz na urlop? Zachowuj się! | Kilka kadrów z wakacji

Jak wiecie z instagrama, jako miejsce na podróż poślubną wybraliśmy polskie morze. Kocham spacery plażą, zachody słońca, morskie kąpiele... Trafiliśmy także na bardzo przyjemny pensjonat. Wybraliśmy pokoje bez łazienek i z wspólną lodówką, a to nie była zbyt dobra decyzja. Dlaczego o tym mówię? O tym poniżej... 


Z pamiętnika Panny Młodej: pierwsze kroki w organizacji wesela

Kochani, jak wiecie z facebooka, powodem mojej nieobecności było zamążpójście. Wszystko planowaliśmy równy rok. Chciałabym Wam przybliżyć każdy nasz ruch w organizacji wesela. Postaram się wszystko przybliżyć, pokazać co warto, a czego nie. 

Każda kobieta, od dzieciństwa wyobraża sobie moment zaręczyn i w głowie układa schemat wesela. Ja właśnie też do takich należę. Początkiem tego roku powiedziałam TAK. Wbrew pozorom, po zaręczynach nie planowaliśmy wesela, bo... wszystko zrobiliśmy pół roku wcześniej. 
Jak się za to zabrać? Od czego zacząć? 

ShinyBox - Pool Party

Kochani! Wracam do żywych i do regularnego blogowania. Już coraz ciężej było mi bez pisania. 
W dzisiejszym poście, chciałabym Wam przedstawić zawartość pudełka ShinyBox Pool Party. Znalazłam w nim kilka fantastycznych kosmetyków. Zapraszam! 


Denko maj, czerwiec, lipiec

O ile się nie mylę, ostatnie denko było jeszcze pod koniec marca. Wyjazd do Niemiec trochę pokrzyżował mi plany. Później stwierdziłam, że denko z maja jest zbyt małe, żeby go publikować, dlatego miałam przetrzymać je do końca czerwca. Ale moje lenistwo mnie przerosło... Dlatego dwu i półmiesięczne denko, pojawia się dopiero dziś... 
Jesteście ciekawi co właśnie wyrzuciłam? Zapraszam!

UROK - edycja XIV from Inspired By

Pudełko Inspired By - Urok edycja XIV, było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Dlaczego? Ponieważ w ogóle się go nie spodziewałam. Kiedy go otworzyłam, zobaczyłam miniaturki i się ucieszyłam, ponieważ w drugiej połowie lipca wyjeżdżamy nad morze, także na pewno się przydadzą. A co było w pudełku? Całą zawartość przedstawiam poniżej. 


Piąte urodziny ShinyBox - Celebration Time

Miło mi ogłosić, że ShinyBox, w czerwcu skończyło pięć lat. Pięć lat świetnej działalności pudełkowej. Przez pięć lat, dzięki nim, wiele kobiet mogło poznać ogromną ilość fantastycznych kosmetyków. Gratuluję i życzę samych sukcesów! :) 
Na pięciolecie, ShinyBox przygotowało dla nas pudełko, większe niż zwykle. Chcecie poznać jego zawartość? 
Zapraszam! 


Vichy Idealia pod oczy - Idealny kontur oka

O skórę trzeba dbać zawsze, bo mamy ją tylko jedną. W wieku 27 lat, powoli redukcji ulega zapas kolagenu i elastyny, co powoduje wiotczenie skóry i pojawiające się pierwsze zmarszczki. Skóra pod oczami jest narażona na to jako pierwsza. Spowodowane jest to faktem, że jest ona bardzo cienka i najbardziej narażona na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. Ale można temu zaradzić i w miarę szybko, zacząć stosować odpowiednie kosmetyki, które zapobiegną oznakom upływającego czasu, wzmocnią i zregenerują delikatną skórę wokół oczu. 
Ostatnio w moje ręce wpadł bardzo przyjemny i lekko specyficzny krem pod oczy Idealia Vichy. Dlaczego specyficzny? Tego dowiecie się przechodząc do dalszej części posta. 

Znalezione w pudełku InspiredBy: Sevolium - serum przeciwtrądzikowe

Niejednokrotnie Wam wspominałam, że borykam się z zaskórnikami zamkniętymi i bardzo łatwo się zapycham. Dlatego jesienią i zimą sięgam po kwasy. Dopełnieniem tej pielęgnacji było serum Sevolium...


Yankee Candle - Cherry Blossom

Ja sobie zdaję sprawę, że jest mnie tutaj mało. Ostatnio mam bardzo dużo rzeczy na głowie, a coraz mniej czasu i praktycznie zero chęci na cokolwiek. Wiele spraw spadło na dalszy plan, co mnie bardzo smuci. Ale niestety, coś kosztem czegoś. Ale jeszcze trochę i wszystko się skończy i wrócę do Was z nową energią... 
Do meritum. Czasem dla relaksu zapalam świeczkę, wrzucam wosk i próbuję się wyciszyć. Ostatnio padło na zapach Cherry Blossom, dzięki któremu choć na chwilę możemy przenieść się do kraju kwitnącej wiśni, Japonii...


Sylveco - krem brzozowo - nagietkowy z betuliną

Od pewnego czasu szukałam odpowiedniego kremu na noc. Wiedziałam, że niektóre drogeryjne mogą zrobić mi na twarzy niemałe kuku. Dlatego przed wyjazdem, wybrałam się do apteki i zakupiłam krem Sylveco. Długo zastanawiałam się który wariant wybrać, jednak padło na brzozowo-nagietkowy. Niczego nie żałuję! 


La Roche-Posay - woda termalna

To był jej debiut. Zastąpiła mi tonik, hydrolat i wodę w spryskiwaczu. Woda termalna La Roche-Posay, bo to o niej mowa, właśnie wkradła się w moje łaski.
Przez długi czas, moja wiedza o niej była niewielka i tylko w teorii. Czytałam wiele i zazdrościłam dziewczynom, które już miały okazję jej używać. Wiele raz twierdziłam, że jest mi niepotrzebna, aż do teraz, kiedy ją poznałam. Od jakiegoś czasu nie umiem się bez niej obejść. Uratowała mi skórę po zabiegu kosmetycznym i zapewne zrobi to jeszcze niejednokrotnie. Chcecie znać moją opinię na temat wody termalnej LRP? Zapraszam do czytania dalej…

GlySkinCare - Super Sunblock - krem przecisłoneczny SPF30

Lato za pasem. Słońce zaczyna coraz mocniej parzyć i opalać. To najlepszy czas, żeby zacząć korzystać z kremów z filtrami. 
Ja takowych używam głównie zimą, ponieważ wtedy używam kwasów, a przy nich krem z filtrem to podstawa! 
Właśnie tego kremu używałam po wizycie u kosmetyczki. Robiłam wtedy zabieg kwasem trójchlorooctowym. Niestety działanie kremu mnie zawiodło... 


ShinyBox - Pretty. Happy. You.

Tak, tak! Wiem! Ostatnio jestem chwalipiętą. Ale co na to poradzę? Mam mega zaległości i ciągle coś nowego do mnie wpada... 
Dziś pochwalę się najnowszym pudełkiem ShinyBox Pretty. Happy. You. i jego zawartością. Jesteście ciekawi, co znalazło się w środku? Zapraszam! 


L'oreal Paris - nowości i bestsellery

Będąc w drodze do Niemiec, dostałam maila. Szybciutko odpisałam. Paczka przyszła podczas mojej nieobecności. 
Kiedy przyjechałam, otworzyłam paczkę, bardzo miło się zaskoczyłam. Nie spodziewałam się w niej tylu wspaniałości. Wszystko nowiutkie, czeka na testy! 


O pobycie w Niemczech | Niemieckie zakupy | paczki które przyszły pod moją nieobecność

Wróciłam. Jeszcze nie czuję się zbyt dobrze, ale powoli wracam do siebie. 
Nie chcę już przekładać powrotu na bloga, bo nie mogłam bez tego żyć. Brakowało mi pisania i kontaktu z Wami. Przez jakiś czas, pisał dla Was G. Powiem Wam, że nie spodziewałam się, że tak fajnie mu to wyjdzie. Jestem z niego bardzo dumna i chyba zaczniemy pisać jakąś serię "męskim okiem", czy coś w tym stylu. 
Nie jest to tajemnicą, że byłam w Niemczech. Pojechałam tam w celu zarobkowym. Byłam, widziałam. Pieniądze nie leżą na ziemi. Ciężko się je zarabia. Teraz chociaż je doceniam, tak naprawdę. Osobny wpis chcę poświęcić na temat tego, jak Polacy traktują Polaków za granicą. Powiedzcie mi, czy chcecie poznać moje zdanie na ten temat? 
Teraz chcę się skupić na sprawach o wiele bardziej przyjemniejszych. Pod moją nieobecność przyszło do mnie kilka paczek. W Niemczech zrobiłam niemałe zakupy, po powrocie już też. Chcecie je zobaczyć? Jeśli tak, to zapraszam! 

W sumie dostałam trzy pudełka: jedno ShinyBox Spełniaj marzenia i Inspiredby UROK edycja XII, które opisywał dla Was G. 
Zaś trzecie to pudełko nowości L'oreal. Nawet nie spodziewałam się, że dostanę w nim tyle wspaniałości. Pokazuję je Wam tak, bo planuję osobny wpis z tym pudełkiem, ale to niebawem... 


UROK edycja XII

Witam, 
Jak wam mija majówka? Mi dość aktywnie i pracowicie niestety. Post miał się początkowo pojawić wczoraj ale wybrałem się na mecz do Warszawy wiec publikacja posty się przesunęła z braku czasu.
Dziś będziecie mogli zobaczyć co się znajduje w zestawie UROK - edycja XII


Zakupy w rossmannie

Hej :) 
Dziś trochę inaczej niż zawsze  :D
Z tej strony Grzesiek. Asia o mnie wspominała od czasu do czasu wiec ktoś mnie może kojarzyć. 
Jak pewnie wiecie Asia jest obecnie za granicą... Przed wyjazdem dała mi listę zakupów jaką miałem zrobić w Rossmannie. Lista ta nie była aż tak wymagająca (już jej kupowałem kosmetyki wiec mnie nie przeraziła). Miałem jej kupić 3 rzeczy. A dokładniej: Podkład i dwie pomadki. 
Nie wiedząc, że w Rossmannie przecena na wszystko (początkowo miała być podzielona tematycznie) wiec skupiłem się na zakupie podkładu bourjois healthy mix 51


Denko, w którym skończyło się kilka strategicznych rzeczy...

Ten wpis miał być w tamtym tygodniu. Jednak ostatnio mam tyle na głowie, że nie umiem się ogarnąć i czegoś napisać. 
W tym miesiącu moje denko jest jedno z tych ważniejszych. Skończyło mi się kilka strategicznych rzeczy. Jakich? Zapraszam do dalszego czytania. 


Ziaja - pasta do głębokiego oczyszczania twarzy

Jeśli obserwujecie mojego FB, zauważyliście, że zapytałam Was co mam na ręce. Tak to pasta do głębokiego oczyszczania Liście Manuka Ziaja. Padały odpowiedzi, że jest to klej Vikol. Ale po co miałabym sobie kłaść klej na rękę? :) 
Na pewno nie raz o niej słyszeliście, lub w drogerii rzuciła Wam się w oczy. Odkąd wyszła na rynek, zużyłam już dwa opakowania, to jest trzecie. Zdołałam też namówić G., żeby zaczął jej używać. 
Chcecie znać moją opinię na jej temat? Zapraszam! 


Yankee Candle - Linden Tree

Wiosna za oknem, pełną parą. Od początku roku nie chorowałam, przeżyłam te ciężkie mrozy, a kiedy zrobiło się ciepło, mnie nagle rozłożyła choroba. Życie jest okrutne. 
Pierwszy wosk z kolekcji Q1 2017, jaki zapaliłam, jest zapach Linden Tree. Paląc go nie wiedziałam, czego mam się spodziewać... 


ShinyBox - Pani Wiosna

Uwielbiam wiosnę! Wszystko zaczyna się zielenić i ptaki wracają do kraju. Ja od wiosny zaczynam robić zdjęcia na studni. Bardzo lubię to miejsce, bo tam jest zawsze dobre światło i zdjęcia wychodzą takie jak powinny być. Nie wiem dlaczego, ale nie wyobrażałam sobie zrobić zdjęć pudełka ShinyBox Pani Wiosna, w innym miejscu. Chcecie znać jego zawartość? Zapraszam! :) 


Chciejlista - kosmetyki, książki i buty, czyli to, co kobiety lubią najbardziej.

Dość długo zbierałam się do napisania swojej listy zakupowej. Teraz kiedy na horyzoncie jest zastrzyk gotówki, postanowiłam w końcu ją stworzyć. 
Od razu ostrzegam: pracowałam nad nią dość długo i trochę rzeczy mi się nazbierało, także nie zrażajcie się długością posta. Zapraszam!





Znalezione w ShinyBox: Delia - musujące kulki do kąpieli stóp

Musujące kulki, kojarzą mi się głównie z kąpielą w wannie, pięknym zapachem i głębokim relaksem. Z kulkami do kąpieli stóp spotkałam się pierwszy raz. Chociaż tak szczerze mówiąc, stopy dostają od nas największy wycisk: cały czas noszą kilkadziesiąt kilogramów. 
Najlepszą opcją użycia kulek, jest zaplanowanie pedicure, albo po prostu najzwyklejszy w świecie relaks, z ciepłą woda w roli głównej. Zapraszam na recenzje! 


Znalezione w ShinyBoxie: AA Beauty Bar - Maska węglowa oczysczająca

Węgiel w kosmetyce króluje już bardzo długo. Ale dopiero ostatnimi czasy, zrobił się bardzo modny. Firmy ścigają się w nowinkach: maski z węglem, kremy, pasty do mycia twarzy... 
W lutowym ShinyBoxie, znalazłam dwie maski firmy AA, ale zdecydowałam się na użycie tylko jednej. 
Wybór był oczywisty, z racji stanu mojej skóry. Wybrałam maskę węglową. Jej zadaniem było doprowadzenie mojej cery do stanu wyjściowego: odblokowanie porów, oczyszczenie i odświeżenie skóry, redukcja i łagodzenie wykwitów skórnych. 

Znalezione w ShinyBoxie: Elfa Pharm, O'Herbal - maska wzmacniająca włosy, o zapachu łąki

Masek na włosy nigdy dość! Moje rozjaśniane włosy, mają dwie skrajności: albo się mocno przesuszają i puszą, a druga opcja jest taka, że są mocno przetłuszczone. Bądź mądry człowieku i spróbuj im dogodzić. Teraz złapały fazę pierwszą i są lekko przesuszone. Z pomocą przyszła mi wzmacniająca maska Elfa Pharm, która ma zaskakujący zapach. Po więcej szczegółów zapraszam dalej! :)


Trendion - mydło z feromonami dla niej

Czytując Wasze blogi, niejednokrotnie rozpływałam się nad mydłami: ich działanie na skórę, zapach, wygląd... Na mnie działa to bardzo pozytywnie i polubiłam się z nimi. 
Ostatnio dostałam ciekawą propozycję od sklepu Trendion, w której zaproponowano mi testowanie wybranego przeze mnie mydełka. Wybierając je trafiłam na bardzo ciekawe nazwy, m.in. mydło dla kobiety, o zapachu niezogranizowanego faceta lub mydło dla osoby w związku, o zapachu 'nie tak miało być". Już sama koncepcja ciekawych nazwa do mnie przemówiła. Przejrzałam wszystkie propozycje i postanowiłam przetestować mydło z feromonami dla niej.


GlySkinCare - Argan Oil masło do ciała | Diagnosis

Teraz, kiedy wiosna za pasem, moja skóra potrzebuje dużej ilości nawilżenia. Jest sucha i szorstka. Mimo to, ja w ogóle nie mam motywacji do smarowania ciała czymkolwiek. 
Jednak czasem przychodzi taki moment, że czuję, że muszę się nabalsamować. Moja skóra jest mi za to wdzięczna. Masło do ciała z olejkiem arganowym, dość mocno motywuje mnie do częstszego użytkowania. Dlaczego? 


Znalezione w ShinyBoxie: l'Orient - regeneracyjny krem pod oczy Power of minerals | Mydlarnia u Franciszka

W styczniowym ShinyBoxie, znalazłam krem pod oczy. Bardzo się ucieszyłam, ponieważ okazało się, że jego skład jest naturalny i konsystencja taka jak lubię. Chcecie poznać moją opinię na temat kremu pod oczy l'Orient? Zapraszam!


Nowości lutego: ShinyBox, zakupy w Rossmannie i dwie współprace

Moje postanowienie w pewnym momencie nie dało rady. W piątek i sobotę miałam tyle zajęć, że nie wiedziałam w co palce włożyć. Na bloga nie miałam sił, ale już to nadrabiam! 
W końcu przychodzę do Was z dużą dawką nowości, które do mnie zawitały. Nie ukrywam, że trochę mi się tego nazbierało. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam! 


Znalezione w ShinyBoxie: Joko - Glow primer 201

Może zacznę od początku: jest to rozświetlająca baza pod makijaż, jednak ja postanowiłam wykorzystać ją jako rozświetlacz. 
Moja przygoda z rozświetlaczami, zaczęła się około 2 lat temu. Wcześniej, miałam awersję do tego typu kosmetyków. Na szczęście przyszedł taki dzień, kiedy od niechcenia nałożyłam go na szczyty kości policzkowych i urzekł mnie ten efekt! I od tamtego czasu, nie wyobrażam sobie makijażu bez rozświetlenia. 
W lutowym ShinyBoxie, znalazłam rozświetlacz w kremie. Nie ukrywam, że boję się tego typu kosmetyków, ponieważ moja skóra jest skłonna do zapychania. Mimo wszystko zaryzykowałam...


Yankee Candle - Cherries On Snow

W zasadzie to już prawie po zimie. Wiosna idzie! Ale się cieszę. Wszystko zacznie się zielenić, rozkwitać, dzień zrobi się dłuższy. To piękny czas. A ja jeszcze wracam do śniegu. Ostatnio nawinął mi się wiśniowy zapach. Nie umiałam się przed nim powstrzymać. Zapraszam Was na recenzję wosku Cherries On Snow.


Denko - luty

Ten post miał pojawić się w piątek. Ale spędzając weekend u Grzegorza, musiałam obejść się smakiem blogowania, ponieważ router mu się spalił. Złośliwość rzeczy martwych. I to pokrzyżowało mi plany. A mam bardzo duże zaległości, a chcę Wam jak najwięcej pokazać. Marzec to będzie miesiąc codziennych wpisów (mam nadzieję). Dlaczego? O tym powiem niebawem. 
Denko, dla niektórych znienawidzone, inni je uwielbiają. Ja jestem po środku. U mnie wszystko zależy od miesiąca. Nie raz w ogóle nie chciało mi się go robić... Czyste lenistwo. Tak naprawdę, w tym denku powinno być więcej rzeczy. Bo sprzątając łazienkę, wyrzuciłam wiele przeterminowanych kosmetyków. Nie wrzucałam je do pudełka na denko, ale prosto do kosza... Chyba wybaczycie, co? :)
Chcecie zobaczyć, co wyrzuciłam w marcu? Zapraszam! 


Pielęgnacja stóp z Lirene, czyli skarpetki złuszczające.

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię używać skarpetek złuszczających. Robię to co najmniej co 2-3 miesiące. Wiem, że to dla moich stóp coś dobrego, bo zrzucają dużo martwego naskórka, który nie udało mi się usunąć tarką. Ostatnio będąc w Rossmannie, trafiłam na skarpetki Lirene, o których niedawno czytałam w internecie. Chciałam je sprawdzić na swoich stopach i ocenić czy są warte zachodu czy nie. O tym poczytacie niżej. 


ShinyBox - Winter SPA

Zima zbliża się ku końcowi, jednak zimowa pielęgnacja cały czas nas obowiązuje. Nigdy w zimę nie odmawiajcie skórze nawilżenia. Pudełko ShinyBox skupia się głównie na nim. 


Yankee Candle - Festive Cocktail

Święta minęły już dawno temu, w zasadzie następne są za pasem... Zauważyłam, że mam tendencję palenia świątecznych wosków długo po świętach. Nie przejmujemy się tym, najważniejszy w tym wszystkim jest ZAPACH. Tym razem w roli głównej wosk Festive Cocktail. Zapraszam!


BeautyFace - kolagenowe płatki pod oczy, z drobinami złota

Mając na uwadze swój wiek i tendencję do zasinień i worków, chyba nadszedł czas na włączenie płatków kolagenowych do stałej i regularnej pielęgnacji. Jeśli chodzi o płatki, firma BeautyFace nie jest mi obca. 
Ta para jest enta z kolei i powiem Wam, że ani razu się na nich nie zawiodłam. 


BeautyFace - przeciwzmarszczkowo rozświetlający zabieg kolegenowy z diamentami i złotem

Ostatnimi czasy, skóra na mojej twarzy dostaje ostro po tyłku. Od października stosowałam kwas migdałowy, ostatnio wykonałam zabieg kwasem trójchlorooctowym, o dość wysokim stężeniu. Przez tak inwazyjne zabiegi, które wbrew wszystkiemu pomagają mojej skórze dojść do siebie, jest ona w znacznym stopniu wysuszona. Potrzebuje odżywienia i dobrej dawki nawilżenia. 
Bardzo się cieszyłam, kiedy okazało się, że dostałam się do testów BeautyFace, ponieważ ich maski mają wspaniałe opinie i dobrze działają na skórę. 

Znalezione w ShinyBox - Schwarzkopf Gliss Kur, Fiber Therapy- spajający spray regeneracja w olejku

Jak już dobrze wiecie, uwielbiam testować nowości. A jeszcze takie, które w większości spełniają obietnice producenta, to już są perełki. Ostatnią taką nowością był spajający spray regenerujący Gliss Kur, którego znalazłam w pudełku ShinyBox. Rozkochał mnie w sobie od pierwszego użycia. A jako, że uwielbiam odżywki w spray'u, to jak najbardziej zapraszam Was na recenzję tego cudeńka.


Pięćdziesiąt twarzy Greya, czy jego ciemniejsza strona? Kringle Candle - Gray

Ten wosk na swoją szansę czekał ponad rok. Wcześniej, w ogóle nie miałam ochoty, żeby go palić. Teraz kiedy premierę ma film "Ciemniejsza strona Greya", postanowiłam go zapalić. Od kilku dni, namiętnie męczę kominek i zapach Kringle Candle Grey.


Blogerzy dla BezpiecznaJa.

Droga Czytelniczko. 
Obydwie jesteśmy kobietami. Świadomymi kobietami. Zagrożenia czają się na każdym rogu.
Wyobraź sobie sytuację, że wracasz ciemną nocą, duszę masz na ramieniu... Nie chcę nawet kończyć. 
Wydaje Ci się, że Cię to nie dotyczy? Nic bardziej mylnego. Takie rzeczy zdarzyć się mogą każdemu. Jeśli nie nam, to naszym koleżankom, przyjaciółkom, siostrom, mamom... 



Państwu już podziękujemy, czyli styczniowe zużycia

Styczeń uciekł tak szybko, że nawet nie zauważyłam kiedy. Czas leci mi przez palce. Z jednej strony to dobrze, z innej trochę gorzej. 
Szczerze mówiąc, nawet nie zwracałam uwagi kiedy wrzucałam puste opakowania, do specjalnego pudełka do tego przeznaczonego. Kiedy się obudziłam, byłam przekonana, że nic tam nie ma... A kiedy otworzyłam, okazało się, że jest kilka rzeczy. I jak mnie znacie, powiem Wam, że to denko jest bardzo małe... :D 
Zapraszam!


Nowości w styczniu; zakupy i współpraca

Odkąd zostałam bezrobotną niestety nie szaleje z zakupami, bo nie mam za co. A ciężko mi znaleźć pracę. Już powoli tracę nadzieję i czuję, że mnie to załamuje. 
Ale do meritum. W tym miesiącu jednak trochę tych nowości było. Opowiem Wam jedną historię, z której sama się śmieje. Otóż, całkiem niedawno skończył mi się krem pod oczy... 
Zapraszam do czytania dalej. :)


Pudełko Inspired By - UROK edycja IX

Całkiem niedawno miałam swój pierwszy raz z pudełkiem ShinyBox. Kilka dni po nim, dostałam smsa, z wiadomością, że drugie pudełko do mnie idzie. Jakie było moje zaskoczenie. Otóż, w moje ręce wpadło siostrzane pudełko, jakim jest Inspired By. Pudełko jest bardzo urokliwe, kobiece, delikatne, stąd pewnie jego nazwa UROK. Zapraszam!


Pilomax, Pure Wax, szampon głęboko oczyszczający

Jeszcze niedawno miałam ogromny problem z włosami: mocno przetłuszczały się u nasady, a końce były suche jak siano. Przy tym wyglądały co najmniej okropnie. Nie mogłam sobie z nimi poradzić. Odżywki i maski w pewnym momencie były na nie bezradne. Aż trafiłam na szampon, który został dobrany specjalnie do moich włosów. Jest nim Pilomax Pure Wax głęboko oczyszczający.


Moje pierwsze pudełko ShinyBox, Party Time

Moda na pudełka weszła już bardzo dawno temu. Ja znałam je tylko i wyłącznie z blogów koleżanek, ponieważ nigdy nie zdecydowałam się na zakup jednego z nich. Na rynku jest ich tyle, że nie wiedziałam w które strzelać. Przyszła koza do woza i padło na mnie. 
Grzesiek musiał słuchać mojego labiedzenia ponad tydzień, bo tak nie mogłam się doczekać mojego pierwszego pudełka. Wpadło w moje ręce zaledwie wczoraj, a dziś już Wam napiszę co o nim myślę. Mowa tu o pudełku ShinyBox Party Time. 
Zapraszam!


Yankee Candle - Rhubarb Crumble

Witam Was w poniedziałek! Zacznijmy go od uśmiechu, mówią, że jaki poniedziałek, taki cały tydzień. 
Czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad rabarbarem? Jest to owoc czy warzywo? Słynie z mocno kwaskowego smaku, ma w sobie wiele witamin. Póki co, to nie czas i miejsce na rozbieranie rabarbaru na czynniki pierwsze. Dziś chciałabym skupić się nad jego zapachem. 
Czy wosk Rhubarb Crumble, jest w stanie odzwierciedlić prawdziwy zapach rabarbaru?