Jestem tego pewna, że większość z Was miała do czynienia z bibułkami matującymi i wie do czego one służą.
Ja lubię tego typu gadżety, przy większych wyjściach: na wesele, sylwester czy imprezy na których lubię kiedy mój makijaż jest w nienagannym stanie.
Moja strefa T przetłuszcza się non stop i co jakiś czas wypadałoby ją zmatowić. Jak sprawdziły się bibułki matujące firmy Novaclear od Diagnosis?
