Trochę spóźniłam się z recenzją tego produktu, bo już po upałach. Przy nich sprawdzał się idealnie. Choć nie na długo, ale zawsze to coś. Co ja o nim sądzę? Original Source - miętowy scrub do ciała.
Dziś dzień zaczynam od kawy. To bardzo rzadko się zdarza. Jestem po prostu nieprzytomna. Liczę na to, że kawa i post postawią mnie do pionu. Będzie bardzo bolało, bo to kosmetyczny rachunek sumienia. Boli nie tylko mnie, ale i mój portfel... Paczajcie...