Zdenkowani w maju.

Wykorzystując wolny, niedzielny moment, postanowiłam go poświecić blogowi. Zarzekałam się, że przez pracę blog nie ucierpi. Jednak trochę się pomyliłam, bo nie raz zwyczajnie nie chce mi się zasiadać do laptopa i myśleć. 
W piątek chciałam uporządkować pokój od śmieci. Wykorzystałam ładną pogodę, zrobiłam zdjęcia i oto jest: majowe denko! Jeśli jesteście ciekawi co właśnie wykończyłam, zapraszam do dalszego czytania! :)


Joanna - bananowy żel pod prysznic, bardzo przyjemnie pachniał i domywał ciało. Kupię go ze względu na zapach. 
Born to bio - żel pod prysznic o zapachu zielonej herbaty - dobrze mył, jednak jego zapach był bardzo delikatny, dlatego nie do końca można było się wyluzować. Nie wiem czy kupię ponownie. 



Joanna Naturia - żel do higieny intymnej - opakowanie bardzo małe, idealne na wyjazdy. Ja używałam go u Grzegorza. Dobrze mył i nie podrażniał. Kupię ponownie! 
Biały Jeleń - żel do higieny intymnej. Według mnie bardzo dobry dla miejsc intymnych, idealny na co dzień. Kupię!


Pilomax - codzienny szampon i odżywka do włosów farbowanych jasnych - najlepszy duet jaki miałam. Jeśli używałam ich razem, moje włosy były jak marzenie: nawilżone, sypkie, rozczesywanie było bajecznie proste. Chętnie kupię go ponownie. 
Nashi - odżywka arganowa - dostałam ją od sąsiadki, w duecie z szamponem. Po odżywce moje włosy były lśniące i sypkie. Uwielbiałam ją! Nie wiem czy kupię. 


Adidas - antyperspirant w kulce - Nie od dziś wiadomo, że służą mi najlepiej. Chronią przed potem i nieprzyjemnym zapachem. Kupię!


Biolaven - krem do twarzy na noc - na dzień dobry jego zapach powalił mnie na kolana. Drugą rzeczą która podbiła moje serce, było działanie. Skóra po nim była nawilżona, zregenerowana i miękka. Chętnie do niego wrócę! 
Tołpa - nawilżający krem łagodzący pod oczy - jeden z lepszych kremów, jakie miałam okazję używać. Zredukował moje okropnie cienie pod oczami, po za tym nawilżał i odżywiał skórę pod oczami. Kupię ponownie. 
Vis Plantis - żel micelarny, dobrze odświeżał skórę po nocy. Jednak jeśli chodzi o demakijaż, najgorszy był kiedy dostał się do oczu. Z tego względu nie wiem czy do niego wrócę. 


Make up Revolution - biały podkład, dzięki niemu będzie pasował mi każdy podkład. Rozbielam nim między innymi HM od Bourjois i jest dla mnie idealny. Uwielbiam ten podkład rozjaśniający i jest on moim odkryciem tego roku! Już kupiłam następną buteleczkę. 
LashVolution - odżywka od rzęs. Jedna z lepszych odżywek jaką mam okazję używać. Wszyscy chwalą moje rzęsy, bo są bardzo długie i ładne. Mam już następne opakowanie. 
Max Factor - 2000Calorie tusz do rzęs, sam w sobie jest całkiem ok. Jednak jego szczoteczka nie do końca przypadła mi do gustu. Wolę te silikonowe. Przez nią moje rzęsy były poklejone i nie wyglądało to zbyt estetycznie. Nie wrócę więcej do tego tuszu. 
Virtual - kolorowe eyelinery. Ładnie wyglądały na powiece, jednak u mnie nie były zbyt trwałe. Wyrzucam je ze względu na to, że bardzo długo leżą, a mało ich używam. Nie wrócę do nich. 



Avon - Summer White Sunset - zamówiłam ją jakiś czas temu w Avonie. Na początku bardzo mnie męczyła, jednak po czasie tak ją polubiłam, że nie chciałam żadnej innej perfumy. Zamówię następny flakonik. 
Essence - walk in summer rain - najpiękniejszy owocowy zapach jaki miałam! Chcę więcej! 


Yankee Candle - Amber Moon, zapach bardzo przyjemny, mocno działający na nastrój. Chętnie wrócę. 
GlySkinCare - kolagenowe płatki pod oczy ze złotem - kiedy się zagapiłam i zamiast 30 minut, trzymałam je prawie godzinę, efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Okolica oczu była mocno rozjaśniona i rozświetlona. Uwielbiam! Kupię.
Efektima - kolagenowa maska - długo czekała na swój debiut. Po wszystkim miałam idealnie nawilżoną skórę. Lubię takie maski. Była w duecie z peelingiem enzymatycznym. Może kupię. 
Sylveco - próbka łagodzącego kremu pod oczy i lekki krem brzozowy - chętnie kupię pełnowymiarowe opakowania. 
Marion - maska do włosów blond - lubię ją ze względu na to, że neutralizuje żółty kolor i pozostawia platynę na moich blond włosach. 
SheFoot - domowe spa dla stóp - peeling, który całkiem nie źle działa na skórę na stopach. Wygładza i pozostawiał skórę gładką. Uwielbiam go! Chętnie wrócę!


No i to na tyle. 
Życzę miłej niedzieli! :)



29 komentarzy:

  1. Jak zmniejszę zapasy kosmetyczne, koniecznie będę musiała wypróbować krem pod oczy od Tołpy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo się tego nazbierało ;) Nie miałam nic z Twoich zużyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Biały podkład moim ulubieńcem ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo udało Ci się zużyć :D U mnie ostatnio słabo idzie denkowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ze względu, ze jestem bladziochem już chwilę chodzi mi po głowie ten biały podkład z MR, byłby pewnie wybawieniem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie odżywką do rzęs. Moje ostatnio próbuję przywrócić do życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluje ciekawego denka :) Gdzie kupiłaś ten żel bananowy? Ciągle próbuję go znaleźć, ale ciągle go nie ma :( Zaś tą perfumkę z Avonu pomarańczową używam latem bo wtedy najładniej pachnie wg mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę sobie zakupić ten bananowy żel pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  9. też mi przypasował Biały Jeleń

    OdpowiedzUsuń
  10. bananowy żel pod prysznic musiał być obłędny ! A zapachy od essence również uwielbiam. Miałam do tej pory dwa. Szkoda, że u mnie nie są tak dostępne..

    OdpowiedzUsuń
  11. Kremu z Biolaven mam próbki, muszę je wkońcu zużyć.

    OdpowiedzUsuń
  12. spore denko :) krem Biolaven też ostatnio polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Troszkę uzbierałaś tych denkowych pudełek... ja jakoś nie mogę zebrać ich w całość i zrobić denka, może kiedyś jakieś jedno ogromne zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. płyn do higieny intymnej z biały jeleń też lubię . :)

    OdpowiedzUsuń
  15. też mam ten biały płynny pigment do rozjaśniania podkładów, do dobry wynalazek, teraz na szczęście mam kremy bb skin 79 które idealnie pasują mi kolorystycznie

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow imponujące denko :D U mnie co miesiąc batiste schodzi :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Chcę ten żel bananowy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z biolaven mam krem na dzień, zapach ma przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Biały podkład od MUR to mój must have na zimę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Kupiłam ten podkład MUG, ciekawe jak się sprawdzi u mnie :D.

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety, nie miałam jeszcze nic z twojego denka, muszę się zabrać za swoje czerwcowe ;)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)