Projekt denko - marzec i kwiecień

W tamtym miesiącu tak mi zeszło, że nie miałam kiedy zrobić podsumowań. Dlatego teraz śpieszę z tematem. 
Powiem Wam, że byłam przekonana, że jest tego więcej. Nie jest źle! Jest postęp w zużywaniu. 
Chcecie zobaczyć z czym się pożegnałam w ciągu dwóch ostatnich miesięcy? Zapraszam! 


Wpierw pod lupę biorę pielęgnację twarzy: 

  • Iwostin Solercrin - najlepszy krem z filtrem jaki miałam. Wchłaniał się do matu i był idealną bazą pod podkład. Chętnie do niego wrócę. 
  • Syvleco - hibiskusowy tonik, który zaskoczył mnie swoją konsystencją i zapachem. Jednak byłam zadowolona z niego. Prędzej czy później wrócę do niego. 
  • Tołpa. - nawilżający krem łagodzący pod oczy, najlepszy kosmetyk na te partie skóry, jaki miałam okazję używać. Nie dość, że ładnie nawilżył i nie podrażnił, to dzięki niemu częściowo pozbyłam się paskudnych cieni pod oczami. Na pewno go kupię. 



  • Ziaja - pasta do głębokiego oczyszczania, jest to moje już bodajże drugie, albo trzecie opakowanie, a ona jeszcze nie doczekała się recenzji. Stosowałam ją jako peeling przed nakładaniem maseczek. W tej postaci sprawdzała się najlepiej. Na pewno do niej wrócę. 
  • Jadwiga - maseczka mineralna - remineralizująca, z białą glinką. Uwielbiam maseczki w proszku, które trzeba mieszać. Stosowałam ją raz na jakiś czas i powiem Wam, że moja skóra powoli wraca do ładu. Jak wykorzystam moje zapasy, to zakupię pełnowymiarowe opakowanie. 
  • Zrób sobie krem - kwas migdałowy, w postaci kryształków. Mieszałam go do stężenia 15% i tak nakładałam na skórę, na około 10 minut. Powiem Wam, że już po dwóch takich sesjach, skóra znacznie się poprawiła. Wypluła to co miała najgorsze i w tej sposób pozbyłam się większości zaskórników zamkniętych. W późniejszej jesieni wrócę do niego. 




  • Hean - matujący puder ryżowy, nieźle radził sobie z moją strefą T. Potrafił trzymać jak w rydzach przez 3-4 godziny i to w lato. Ostatnio wolę pudry sypkie, więc gdyby występował w takiej postaci, chętnie bym go kupiła. 
  • Revlon - podkład kryjący, to już moja chyba 5 butelka. Wstyd mi, bo jeszcze nie doczekał się recenzji, a już od dawna jest w randze moich ulubieńców. Już zakupiłam następną butelkę. PS. teraz czekam na wersję z pompką :D
  • Bourjois - rozświetlający korektor pod oczy: szczerze? W ogóle nie jest rozświetlający. Wykończenie ma raczej matowe. Zatuszował cienie, przy czym lekko wysuszył okolicę oczu. Dobry krem nawilżający i dawało radę. Jest bardzo trwały. W moim wypadku lepiej się sprawdził w lato, ze względu na kolor. Chętnie do niego wrócę. 
  • Lovely - maskara unosząca i podkreślająca rzęsy, jest hitem w blogosferze. Jest tani i dobry. Jednak na początku trochę sklejał mi rzęsy. Z upływem czasu było tylko lepiej, także nie skreślam go. Ze względu na łatwą dostępność i cenę, chętnie do niego wrócę. 



Usta:

  • Tisane - balsamik do ust dla dzieci: mimo, że nie jestem już dzieckiem, chętnie go zużyłam. Ratował mi usta w najbardziej kryzysowych sytuacjach. Jak go znajdę to na pewno kupię. 
  • Carmex - balsam do ust, jego mentolowy posmak i chłodzący efekt, jak najbardziej przypadły mi do gustu. Nawilżał i nieźle radził sobie z moimi wymagającymi ustami. Chętnie do niego wrócę. 
  • EOS - jajeczko do ust, uwielbiałam go za smak i nawilżenie. Jednak powiem Wam, że kiedy moje usta dopadło kryzysowe wysuszenie, nie do końca sobie poradził. Mimo to, wrócę do niego, tylko w innej wersji zapachowej. 



Pielęgnacja włosów: 

  • Head&Shoulders - miętowy szampon przeciwłupieżowy, polubiła go prawie cała nasza rodzina. Kiedyś się śmiałam z jego chłodzących właściwości (mrozi mózg). Jednak idealnie sprawdzi się w lato. Dobrze domywa, nie plącząc włosów. I faktycznie działa przeciwłupieżowo. Kupię ponownie. 
  • Dove - szampon do włosów. Odkąd zobaczyłam tą niewielką próbeczkę, myślałam, że to odżywka. Nie wiem co mi się pomieszało. Ale powiem Wam, że kiedy odkryłam, że to szampon, zaskoczyło mnie jego działanie. Dobrze oczyszcza włosy, nie plącząc ich i pozostawia je nawilżone. Kupię duże opakowanie. 
  • Nashi - olejek na końcówki, w zasadzie to tylko próbka. Miałam go używać na całe włosy, ale ze względu na obecność silikonów, pewnie bym sobie je obciążyła. Dlatego zużyłam go na końcówki. Zabezpieczył je i w zasadzie nic więcej od niego nie oczekiwałam. Nie wiem czy kupię. 
  • Marion - maska odżywiająca kolor włosów blond - jako, że nie byłam zadowolona z pielęgnacji jaką dała mi ta maska, już prawie ją skreśliłam. Dobrze, że zauważyłam, że chłodzi kolor moich włosów. Kiedy widzę, że robią się coraz bardziej żółte, nakładam ją na umyte włosy, na około 30 minut. Po tym czasie spłukuję ją i cieszę się chłodną platyną. Już kupiłam dwa opakowania :) 

Pielęgnacja ciała:

  • Adidas - antyperspirant, którego używam prawie cały czas. Jedna butelka się kończy, kupuję następną w innym wariancie zapachowym. Najlepsza ochrona na świecie! Kupię na pewno. 
  • Balea - żel pod prysznic: używanie go to czysta przyjemność. Przepięknie pachniał i dobrze mył skórę. Gdybym miała do nich dostęp, chętnie bym kupiła. 


Paznokcie: 

  • Isana - zmywacz, którego przedstawiać nie muszę. Nie, nie zmywam nim lakieru, lecz zdejmuję nim hybrydę. Bardzo dobrze sprawdza się w tej roli. Kupię! 
  • Joko - lakier do paznokci. Niestety nie wypowiem się na jego temat, ponieważ nie zdążyłam go użyć. Rozwarstwił się i po jego karierze. 
  • Lovely - żel do usuwania skórek. Wiem, że sypią się w jego kierunku negatywne komentarze. Ale on mi odpowiada. Zmiękcza skórki i są gotowe do odsuwania lub wycinania. Może kupię. Aktualnie będę testować legendarny żel do skórek Sally Hansen i Eveline. 



Pielęgnacja stóp: 

  • SheFoot - krem na popękane pięty, extra plus: krem cudo! Tak dobrze nawilżał, natłuszczał i zmiękczał skórę, że stał się moim ulubieńcem. To już wiecie, dlaczego pocięłam go na trzy części. Musiałam go wykorzystać do zera. Kupię!
  • Eveline - maska do stóp: był to cały zabieg, ale peelingi wzięła sobie sąsiadka, bo jej odpowiadały. Maska fajnie nawilżyła skórę stóp i nic po za tym. Jest zbyt lekka. Moja skóra potrzebuje gęstych i ciężkich kremów lub masek. Nie wiem czy kupię. 
  • GlySkinCare - skarpetki złuszczające: akurat jestem po użyciu, ale nic Wam więcej nie powiem. Recenzja niebawem. 



  • Horien - płyn do soczewek, jest tani i dobry. Kupię na pewno. 
  • Curapox - pasta do zębów: powiem Wam, że pierwszy raz mam do czynienia z czarną pastą do zębów. Jest bardzo przyjemna, całkiem nieźle wybiela, ale brudzi umywalkę :D Mimo to, chcę kupić pełnowymiarowe opakowanie. 


Próbki:

  • Biolaven - krem na noc, mam pełnowymiarowe opakowanie, ale próbki też trzeba wykorzystać. Dobrze nawilża i pielęgnuje skórę. Jak skończy się moje pełnowymiarowe opakowanie, chętnie do niego wrócę. 
  • Missha - maska w płacie, z ekstraktem z masła Shea, idealna po zabiegu z kwasami. Łagodzi podrażnienia, przy czym dobrze nawilża i odżywia skórę. Chętnie do niej wrócę. 
  • Carea - płatki kosmetyczne. 







Z tego denka wnioskuję, że ostatnio mocno zaniedbałam smarowanie ciała balsamami i masłami. Mam tego trochę i przed latem, pasuje odżywić skórę, by się dobrze prezentowała. 

Pochwalcie się, co Wy zużyliście! Jeśli chcecie, to wklejajcie linki do swoich denek, chętnie zaglądnę :) 

Pozdrawiam. 


26 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie Ci poszło - moje denko jest w fazie przygotowań :)

    OdpowiedzUsuń
  2. sporo tego, większości nie znam :) u mnie tonik Sylveco też powoli dobija denka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też lubię szampon Head&Shoulders - ja kupowałam ten do włosów przetłuszczających się i też był fajny. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też zdejmuje hybrydy tym zmywaczem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ladnie ci poszlo zatesknilam za jadwiga:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Woski wypalone! :) Co do Revlonu mam ostatnio bardzo mieszane odczucia, wydaje mi się że nie jest już ten sam co podczas moich początków z nim i prawdę mówiąc szukam czegoś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Wszystko zależy od skóry. Jednej będzie odpowiadał, innej niekoniecznie..

      Usuń
  7. widze ze nie tylko ja paste z ziaji stosuje przed maseczkami :D super tani produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. elegancko Ci poszło!
    i ja uwielbiam ten krem pod oczy od Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładne denko :) Iwostin również moim ulubieńcem :)
    Moje już wisi dawno, zapraszam do spojrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kwas migdałowy - najlepszy z najlepszych :). Co do toniku Syleveco to jakoś nie mogę się do niego zabrać i wreszcie zakupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kwas wygrałam u Ciebie w rozdaniu :D

      Usuń
  11. Na pewno wypróbuję ten tonik z sylveco . uwielbiałam balsam eos i kocham carmex.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dużo produktów zużyłaś :) Zaciekawił mnie ten krem pod oczy Tołpa - na pewno go kupię, bo też borykam się z cieniami pod oczami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdzie kupiłaś tą czarną pastę? :) bardzo bym chciała taką nabyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam ją na spotkaniu ;) do kupienia na ich stronie :D

      Usuń
  14. Uwielbiam Colorstay i maskarę Lovely oraz zmywacz Isana :D Na mojej Chciejliście jest też tonik Sylveco i pasta z Ziaji :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawa jestem tej pasty manuka z ziaji. U mnie sprawdził się tonik i żel, kremu używam sporadycznie ale też fajny a pasty nie kupowałam, bo boję się, że albo wysuszy mi buzię albo będzie za ostra... tu moje denko właśnie z żelu i toniku ziaja https://magnetic-lips.blogspot.com/2016/04/denko-kwiecien-2016.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam pastę z Ziaji i tusz Lovely. Bardzo lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. co ja ci tu będę pisać, mam sporo podobnych porudktów. Na kwas migdałowy zdecyduję się jesienią:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam podkład z Revlonu :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)