Czy warto wydać 20 zł na balsam do ust?

Mowa o legendarnym EOSie. To jajko chyba każdy zna, choćby z wyglądu. Do wyboru jest kilka wersji smakowych: np. mandarynkowy, miętowy, czy truskawkowy. Ja wybrałam smak Summer Fruit, który jest połączeniem truskawek, brzoskwini i jagód. Co o nim sądzę? Zapraszam do recenzji!


Balsam dostałam zapakowany w kartonik i plastik, dzięki temu wiem, że nikt nie używał mojego EOSka. 
Po odpakowaniu, moim oczom ukazała się śliczna, czerwona kuleczka, wykonana z matowego materiału, który dobrze leży w dłoni. 
Na zdjęciach kulka wydawała mi się być taka malutka, a na żywo jest całkiem spora. 


Jajko od spodu jest wyprofilowane w ten sposób, że może stać. Na górze i na dole wyrzeźbione jest logo EOSa. 


Ale przecież to zawartość jest najważniejsza. Po odkręceniu górnej części, widzimy górkę, którą malujemy usta. 
Moja wersja pachnie trochę jak kisiel w proszku. Na początku ten zapach w ogóle mi się nie podobał, ale po czasie się przyzwyczaiłam i polubiłam. 


Czy warto wydać 20 zł na balsam do ust? Moim zdaniem warto. EOS, na tle innych pomadek i balsamów, jest na podium. 
Używałam już różnorakich specyfików nawilżających usta, jednak te, nie radziły sobie do końca z moimi mocno przesuszonymi ustami. 
EOS daje radę - pozostawia usta miękkie i nawilżone, a w dodatku słodko smakuje. 
Jego wygląd też nie jest standardowy, jednak na rynku powstały eosowe podróbki, które pewnie, nawet nie sięgają mu do pięt. 
Polecam EOSka do torebki i do codziennego użytku. 

Moja ocena: 6/6

EOS dostępny jest przeważnie przez internet. Jego cena waha się do 26 zł. Ja moją sztukę zakupiłam na ezebrze w cenie 19,59 zł. 

Jeśli chcecie wygrać i mieć na własność EOSka zapraszam Was na rozdanie, w którym do wygrania jest wybrany smak! :) 



Pozdrawiam! 



27 komentarzy:

  1. Marzy mi się to cudeńko, ale na razie mi szkoda 20 zł na balsam do ust :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja dziś czytałam negatywne opinie, że jest to zwykła wazelina za 2 zł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, co osoba to inna opinia ;D trzeba samemu spróbować :*

      Usuń
  3. Ja bardzo polubiłam swoją wersję EOSa ;) Poza fajnym wyglądem, który wyróżnia się na tle innych specyfików do ust, ma jeszcze fajne działanie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nie miałam, bo mam sporo innych do zużycia, ale kusisz kusisz :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja generalnie lubię Eosy, cena nie jest wcale wysoka bo one są dużo bardziej wydajne niż inne balsamy

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam dwie wersje, ostatecznie na więcej się nie skusiłam, nie zachwyciły mnie swoim działaniem i zapachem

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam i pewnie kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak mi się uda wygrać to coś powiem więcej na jego temat ;) Osobiście mi się podoba, chociażby ze względu na to, że nie muszę paprać sobie paluchów ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. A mi się wydaje, że to bardziej kwestia zachcianki, bo za 10 zł można też dostać pomadki świetnie radzące sobie ze skórkami i przesuszonymi ustami :P
    nie mniej fajny gadżet i pewnie kiedyś go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W takim razie jak najbardziej warto wziąć udział w rozdaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wbrew pozorom tego balsamu jest bardzo dużo, więc warto wydać te 20 zł. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. od dawna już mnie kusi ten balsamik :)

    OdpowiedzUsuń
  13. 20zł? Cóż nie chcę nikogo obrażać więc nie bierz tego za hejt lecz akurat kupiłaś podróbkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie hejtuj xD i to nie jest podróbka :P

      Usuń
  14. nie miałam i jakoś mnie nie interesował, ale może zmienię zdanie..
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiecznie zabieram się za wypróbowanie, ale póki co nie doszło to do skutku :) na dzień dzisiejszy króluje u mnie carmex

    OdpowiedzUsuń
  16. Przed chwilą zamówiłam wersję kokosową :D.

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja siostra go ma i jest zachwycona, mnie narazie szkoda takiej kwoty na balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam go , prawie mi się skończył i dla porównania kupiłam balmi, ale jednak eos wypada lepiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie tak czytałam, bo dość długo miałam ochotę na balmi ;) i mi przeszło ;D

      Usuń
  19. Amazing post dear!

    https://www.bloglovin.com/blogs/printed-sea-3880191

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak dla mnie to najlepszy balsam do ust jaki miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam na niego chrapkę, ale póki co w zapasach tylko Balmi..

    OdpowiedzUsuń
  22. Kusisz, musze go mieć i się przekonac czy wart jest swojej ceny

    OdpowiedzUsuń
  23. jak narazie mam balmi ;) eosa na pewno też wypróbuję, przekonałam się już że te 20 zł to wcale nie dużo. Ten kosmetyk wystarcza na prawdę na długo

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)