Yankee Candle - Egyptian musk

Witam Was sobotnio!

Jak humory i nastawienia na weekend? U mnie tak średnio, ale mam yankowe umilacze, z nowej kolekcji Q3 - Out of Africa. Bohaterem dzisiejszego wpisu jest wosk Egyptian musk. Co o nim sądzę? Zapraszam!


Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Aromat uwodzicielskiego piżma połączonego ze szczyptą wanilii i drzewa cedrowego.

Egyptian musk, jest lekkim zapachem. Pachnie świeżo, a zarazem słodko. Na pierwszym planie wyczuwam drzewo cedrowe, ale gdzieś w tle słodki aromat wanilii. 
Nie byłam nigdy w Egipcie, ale paląc wosk, zamykałam oczy i przenosiłam się do krainy piramid, Sfinksa i pustyni. Widziałam krajobrazy malowanie żółcią piasku, czułam świeże powietrze. 
Zapach ten kojarzy mi się z filmem "Asterix i Obelix. Misja Kleopatra", gdzie akcja toczy się właśnie w Egipcie. 
Ze względu na swoją lekkość, można go palić w ciepłe dni. Nie powoduje bólu głowy, nie męczy.

Moja ocena: 6/6

Zapach dostępny jest w sklepie Goodies, w cenie 7 zł. 

A Tobie z czym kojarzy się Egipt? 




11 komentarzy:

  1. mi już przeszło z paleniem wosków ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm chętnie go powącham ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie przepadam za paleniem wosków, choć zapachy mają cudowne :P

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam drzewne zapachy z aromatem wanilii, to musi fantastycznie pachnieć

    OdpowiedzUsuń
  5. Może go kiedyś kupię, wygląda kusząco :).

    OdpowiedzUsuń
  6. O nie, drzewo cedrowe i wanilia to zdecydowanie nie mój klimat :x

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)