Denkowy gigant - sierpień

Hej!

Według co miesięcznej tradycji na blogu pojawia się denko. Zużycie kosmetyków. Ja akurat w minionym miesiącu miałam w domu remont, co oznaczało, że mogłam posprzątać i wyrzucić co niepotrzebne lub bezużyteczne. A po za tym, zrobiłam porządek w szafce mojej siostry... U niej jest multum próbek i maseczek, które leżały i się terminowały...
To już wiecie skąd taka ilość kosmetyków, które wędrują do kosza. Zapraszam do dalszej części notki... 

  • Męskie dezodoranty - leżały jakiś czas zapomniane. Obydwa na wykończeniu, to po co mają zajmować miejsce? 
  • Antyperspirant Adidas - jak dla mnie najlepszy! Kupię. 
  • Mgiełka Avon - zapach waniliowy. Nie myślałam, że przypadnie mi do gustu. Szkoda, że tak szybko wietrzeje. Raczej nie kupię. 
  • Perfuma no name. Dostałam ją na osiemnastkę od kuzynki. I tak stała... 


  • Szampon Elseve - miałam go już chwilę temu i jakoś średnio przypadł mi do gustu. Myć mył. Po prostu średniak. Nie kupię.
  • BingoSpa - kuracja do włosów wypadających - hit spośród maseczek mojej siostry. Stwierdziła, że po owej kuracji, włosy jej się zagęściły i mniej wypadają. Muszę kiedyś ją zakupić. 
  • Ziaja - kuracja przeciwłupieżowa. Mentolowy zapach tego szamponu przypadł mi go gustu. Gdyby tylko nie robił przesuszu na głowie, byłby idealny ;) Nie kupię. 
  • Schauma - siostra dostała ją od koleżanki. Całkiem nieźle nawilżała włosy. Z chęcią kupiłabym ją. 


  • Pantene Pro V - lekka odżywka do włosów. Niestety stała do tego momentu aż się przeterminowała, a szkoda. Gdyby była u mnie to dawno bym ją zużyła ;c 
  • Wellaton - moja farba do włosów. Kupię.
  • Isana - żel do włosów. Moja siostra kiedyś go przywiozła i tak stał i stał... I wystał swoje... 


  • Avon - krem do ciała - stał kilka lat... Ja zostawię to bez komentarza :D 
  • Avon - krem do stóp. Tak samo jak pan u góry. 
  • Soraya - mleczko do ciała. Moja siostra go używała i bardzo sobie chwaliła. Mnie jakoś nie ciągnie. Chociaż, gdy byliśmy w górach, pożyczyłam je od niej, bo nie miałam pod ręką żadnego nawilżacza. Z dwojga złego lepiej taki ;D
  • Garnier - krem do rąk. Ja nie lubię. Moja siostra oszem. 
  • No 36 do stóp - krem do stóp. 
  • Jakaś próbka pasty do zębów.


  • Kilka lat temu Garnier wydał fenomenalne kremy do twarzy. Ja miałam działający na trądzik, a moja siostra matujący. Nie wiem dlaczego ona go nie zużyła. Kilka lat stał u niej na lusterku, przesuwany z miejsca na miejsce. Z tego co wiem, tych kremów już nie ma :D
  • Ziaja - płyn micelarny Ulga. Piekły mnie po nim oczy ;c nie kupię. 
  • Eucerin - nawilżająco matujący krem do twarzy recenzja - nie kupię. 
  • Eveline - mleczko do twarzy - zużycie mojej siostry i z tego co pamiętam, bardzo je sobie chwaliła.


Żele pod prysznic - nie ma się do nad nimi rozdrabniać. Myć myją i trochę pachną. A płyn do kąpieli miał piękny zapach. Dziękuję ;)


  • Tusz Eveline recenzja - może kiedyś kupię. 
  • Tusz Maybelinw - Big Eyes - miał dwie szczoteczki; do górnych rzęs i do dolnych. Duża szczoteczka była maksymalnie beznadziejna. Miłością ogromną kochałam małą szczoteczkę. Szkoda, że szybko wysechł ;c
  • Błyszczyk Lovely - moja siostra go uwielbiała. 
  • Eyeliner Rimmel - ja go nie lubię. Moja siostra używa już bodajże 3 opakowanie i sobie go chwai. 
  • Błyszczyk Glam - użyłam go raz. Klei i się jak klej i jest ble. 
  • Podkład Under tweenty - dla mnie zbyt ciemny i biedak się zmarnował ;c
  • Kulki brązujące - no name.
  • Rimmel - puder - opakowanie się zniszczyło i dla mnie nie był zbyt dobry... 
  • Annabelle Minerals - próbka podkładu kryjącego. Uwielbiam! :) Tylko mógłby być trochę jaśniejszy. 
  • Revlon 150 Buff - koleżanka mi odlewkę zrobiła ;)
  • Cienie Glam - nic nie widział, a się rozwalił o.O
  • Hean - cienie leżały aż się przeterminowały ;c


  • Soraya - peeling go twarzy - uwielbiam! Zdzierak jakich mało ;) Chciałabym taki do ciała. Recenzja. Kupię.
  • Kropla zdrowia - arganowy peeling do ciała. Recenzja. Nie kupię.
  • Joanna Naturia - peeling myjący. Umilacz i ciałko po nim jest gładkie. Kupię.


  • Patyczki kosmetyczne Cotton buds.
  • Eveline - krem do depilacji. Wyleżał swoje i nic nie zdziałał, bo się biedak przeterminował. Amen.
  • Tarka do stóp - najlepsza na świecie.
  • Dostałam kiedyś od kogoś zestaw do pielęgnacji dłoni. Wyrzucam go, bo nie użyłam go ani razu.


  • Odżywki Nail tek - 2 miesiące używania, 3 miesiące spokoju - bez rozdwajania paznokci. Kupię!
  • Eveline odżywka SOS. Nie zrobiła mi krzywdy, ale nie kupię. 
  • Isana - zmywacz do paznokci. Tego pana przedstawiać nie muszę.


  • Yankee Candle - Citrus tango - Recenzja
  • Yankee Candle - Black Plum Blossom - Recenzja
  • Yankee Candle - Stony Cove - Recenzja


Maseczki i próbki - oczywiście przeterminowane. 





Ufff, jak dobrze. W końcu będę mogła wyrzucić tą graciarnie. Nazbierało się tego trochę. Zrobiło się więcej miejsca na nowości. Bardzo się cieszę z tego. 
Miłego dnia :*


31 komentarzy:

  1. Nie lubię antyperspirantów z adidasa :< Tylko Ziaja mi odpowiada :D
    Taki perfumy co dostałaś na 18nastkę to chyba u mnie mama kiedyś miała :D
    Kurczę, gdybym wiedziała oten kuracji robią zakupy w Bingospa.. :|
    Też mam tę próbkę pasty obecnie! Była do szczotki dołączona xD
    Z No *36 mam żel dezodorujący do stóp... od trzech lat :D
    Miałem ten krem matujący z Garniera, ale jakoś tyłka nie urywał, a i przeterminował się daaaawno :D Będzie z tego co pamiętam jego recenzja kiedyś xd
    Żel z LPM miałam, będzie w denku, ale zrobię osobną recenzję tych produktów chyba :D
    Płyn z Luksji teraz mam, ale o zapachu szampana :D
    Peeling z Joanny mama używa - truskawkowy, nie pozwala tykać, więc chyba się polubili :D
    Z wosków to mam citrus tango, ale jeszcze poleży trochę :D
    Ile próbek :O U mnie wszystkie, albo mama podkradnie, albo są 50+ to dostaje ciocia, albo mama chłopaka, a jak są fajne to ode razu zużywam :D
    To teraz - na zakuuuupy! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O żesz ...:D mega denko, a myślałam, że ja będę mieć duże :D Najlepsze, że z niego nic nie miałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o losie ! ale tego duuuzo ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow :D Chyba pobiłaś mnie w ilości zdenkowanych w produktów :))) No to teraz na zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. na pewno kupie ten nailtek do apznokci ;) a jestem mega ciekawa czy ta maska faktycznie dziala tak na wypadanie wlosow o.O

    OdpowiedzUsuń
  6. Ohohoho pani ile tego nazbierałas!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wooow duże denko :D U mnie dopiero zapasy się 'do-zużywają'że tak powiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam niektóre kosmetyki z Twojego denka, ale jest bardzo pokaźne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ Ci ładnie poszło! i ile kolorówki, kiedyś namiętnie używałam ten fluid z under twenty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. łoo, końca nie bylo :D:D też muszę w końcu wziąc się za generalny porządek moich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj trochę się tego nazbierało. Wiele z nich miałam i część chwaliłam, część nie. Gratuluje tak dużego denka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. gigant to mało powiedziane:)

    __________________
    a u mnie? outfit w najgorętszym kolorze sezonu jesień/zima

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam ten peeling z Soraya i też go lubiłam, niczego po za dziwnym zapachem nie można mu zarzucić.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale Cię naszło na porządki :) Ja chyba też bym musiała posprawdzać daty ważności :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow szok ile tego masz, ja bardzo skromnie w tym miesiącu w porównaniu z tobą wypadłam:< a mi puder z rimmela całkiem fajnie służy, ale opakowanie jest lipne to fakt:/

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj kochana naskładało ci się tego !!!! jeszcze takiego denka nie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. hehe :) bardzo duże denko - gratuluję :) ja znam jedynie krem do depilacji od Eveline kompletnie beznadziejny trzeba przyznać :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Sporo Ci się tego nazbierało! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. oglądając inne denka, myślałam, że inne dziewczyny miały je duże, ale ty wygrałaś hehe;) miałam peeling z Joanny i jest dobrze się u mnie spisuje;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na prawdę gigantyczne denko, no no gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow! ile kolorówki! ja nigdy nie miałam błyszczyka tak do zera zużytego:) zawsze mi giną w niewyjaśnionych okolicznościach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahahahah skąd ja to znam :D ale, jeśli fajny błyszczyk to nie ma co się dziwić, że Siostra zużyła go do spodu :D

      Usuń
  22. Chętnie spróbowałabym tej maski BingoSpa skoro pomga na wypadanie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak zwykle mnóstwo tego :) Po testowałabym sobie niektóre cudeńka :)

    http://martusiadlawszystkich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Trochę miejsca Ci się zwolni na półkach ;) Ja uwielbiam wszystkie kosmetyki z Adidasa, jakoś przypadły mi do gustu i kupuję już koło 2 lat, głownie wody toaletowe, drogie nie są i pachną też jak na swoją cenę dosyć długo. Peelingi z Joanny też używam ;) Są świetne, mają tak słodkie zapachy, że aż chciało by się je zjeść.

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)