Nawet nie wiecie, ile przerobiłam tuszy do rzęs. Cały czas szukam ideału i zmieniam tusze jak rękawiczki.
Z maskarą Lovely Curling Pump Up miałam już do czynienia i wiedziałam, czego mam się po nim spodziewać. Czy ma szansę zostać tym jedynym, najlepszym, idealnym? Zapraszam do dalszego czytania.


