Yankee Candle - Season of pease

Zimy jak nie widać, tak jej nie ma. Ciekawe czy w ogóle przyjdzie. Widząc klimatyczną naklejkę, wiedziałam, że ten wosk musi być mój. Może choć troszeczkę poczuję zimowy klimat, kiedy za okniem jesień...

Zapraszam Was na recenzję wosku Season of Peace, który jest woskiem miesiąca.



Wosk z okolicznościowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: bergamotka, mięta pieprzowa, patchoula oraz drzewo cedrowe.

Jest to jeden z zapachów zimowo świątecznych, w których nie znajdziemy piernika, cynamonu, czy goździków. Dla mnie bomba. Bardzo cieszyłam się na ten wosk. Ale po odpaleniu przeżyłam lekkie rozczarowanie. Zapach w ogóle nie przypadł mi do gustu. Drażnił mnie i spowodował złe samopoczucie. Jednak kiedy ten pierwszy szok minął, zapach stał się bardziej przyjemny. Jest to świeżutka woń, z cięższą nutą. Kojarzy się z mrozem i zabawą na śniegu. 

Moja ocena: 4/6

Dostępność: Goodies
Cena regularna: 7 zł (aktualnie 5,60) 

Postawię teraz na zapachy ciasteczkowe! :) A Wy? 


12 komentarzy:

  1. Ostatnio czym prędzej poleciałam do Orgaqnique by kupić Christmas cookie, ale powiem Ci, że zaciekawiłaś mnie tą świeżością i nuta zapachowa mięty - brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też latałam po Rzeszowie za tym zapachem <3 dobrze, że pani była tak miła, że mi go odłożyła :D haha

      Usuń
  2. nie potrafię sobie wyobrazić jak pachnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś mnie nie przekonuje ten zapach:) ale uwielbiam te woski.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię go, choć spodziewałam się czegoś lepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli pachnie mrozem i śniegiem to chciałabym go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawa jestem jego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałam go zakupić ale niestety był już wyprzedany ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja polubiłam ten zapach a moja mama wręcz za nim szaleje. Ale dosłownie od roku nie mogę dostać. Jeżeli decyduje się na zamówienie z goodies, za każdym razem jest niedostępny. Ale będę próbować dalej aż do skutku :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)