Hean - podkład kryjący rownoważący - Nude make up numer 601 Ivory

Witajcie!

Jakiś czas temu, na fanpage Hean, zgłosiłam się do testów podkładu. Szczęśliwym trafem, dostałam się i w paczce przyszła mi niepozorna tubka z podkładem Nude make up - skin balance. Jaka jest moja opinia na temat tego podkładu?



Beżowa tubka, oklejona etykietą, na której znajdziemy garść informacji - tak prezentuje się wierzchnie opakowanie podkładu. 


Jest to dość higieniczna wersja wydobywania kosmetyku. Przez niewielką dziurkę wyciskam odpowiednią ilość podkładu. Nic nie ma prawa się wylać, gdyż wszystko jest odpowiednio zabezpieczone. 


Podkład jest bardzo gęsty, co punktowało. Jego kolor jest dość jasny, lecz wpada w różowe tony, co nie do końca mi odpowiada. Na zdjęciu kolor jest lekko przekłamany. 


A tak prezentuje się na twarzy. Nakładałam go jajkiem Donegal, gdyż po użyciu pędzla, zostawały brzydkie smugi. Jak widać, w ogóle nie przykrył czerwonych punktów, co świadczy o tym, że prawie nie kryje. Jedyne co zrobił, to lekko wyrównał koloryt. Jego wykończenie jest satynowe. Do osiągnięcia dobrego matu, potrzebne jest przypudrowanie. Jednak moja skóra reaguje na niego świeceniem już po godzinie, max dwóch. 


Bardzo się cieszyłam na ten podkład. Myślałam, że będę miała zastępstwo za Revlona. Od razu na dzień dobry niemiło się zaskoczyłam. Po pierwszym nałożeniu, zważył mi się na nosie. Całą procedurę porannej pielęgnacji i nakładania makijażu robiłam tak jak zwykle, dlatego nie rozumiem skąd to się wzięło. 
Podkład miał za zadanie wyrównać koloryt skóry i zakryć niedoskonałości. Jednak nie do końca spisał się na polu walki. Nie jestem z niego zadowolona. Myślę, że lepiej nadawałby się do skóry suchej. Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Moja ocena: 2/6

Jego cena to 14,99. Jednak wolę dołożyć kilka złotych i kupić sobie coś lepszego i sprawdzonego. 

Pozdrawiam. 





14 komentarzy:

  1. Oj kiepsko. Totalnie nie podpasował :)

    OdpowiedzUsuń
  2. masakra, zero krycia prkatycznie ;o

    OdpowiedzUsuń
  3. no to nie bardzo, jak już pierwsze użycie było niewypałem. Zapowiadał się całkiem ciekawie:) Ja kończę mój Catrice w zastępstwie za Rimmelka i przechodzę na coś nowego, ale aż się boję:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Również nie dla mnie, będę omijać :) Przedświąteczny buziak Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Słaby efekt, ja mam z Luxe i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej krycie praktycznie zerowe :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja krycia nie potrzebuję, ale niestety wszystkie 'kryjące' podkłady są dla mojej skóry za ciężkie i za 'tępe' :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm nie wiedzę różnicy między buźką z podkładem, a bez ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jego efekt to jedno wielkie nic. ;)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)