BCL Spa - Peeling cukrowy o zapachu mango i mandarynki.

Cześć!

Czy tylko ja mam dziś tak strasznie fatalny dzień? Na dzień dobry, głowa tak bardzo mnie bolała, że bałam się jak ja będę funkcjonowała przez cały dzień. Później dopadło mnie osłabienie, byłam ospała i bez sił. Wypiłam kawę, myślałam, ze poczuję się lepiej... Czułam się jeszcze gorzej niż przed. Tak źle i tak niedobrze. Nic nie poradzę. 
Z racji słabego samopoczucia, przychodzę do Was z pięknie pachnącym postem. Co powiecie na połączenie mango i mandarynki? Zamknięte w słoiczku, w postaci peelingu? 



Peeling mieści się w plastikowym słoiczku, o pojemności 227 gram. Słoik był zabezpieczony przed wścibskimi łapkami, dzięki czemu wiem, że dostałam nowy i nieużywany produkt. 
Słoik jest przeźroczysty, dzięki czemu, widzimy piękny kolor peelingu. Design jest prosty, bez zbędnych udziwnień. Na etykiecie umieszczono kilka niezbędnych informacji. 


Konsystencja peelingu: drobinki cukru, zanurzone w galaretce. Czy ktoś z Was kojarzy taką galaretkę cukrową? Ten peeling mi właśnie to przypomina. Pachnie przepięknie - połączenie mandarynki i mango, przywodzi mi na myśl lato i kolorowe drinki na plaży. Uhhh, trochę mnie poniosło... ;)


Jest gęsty, nie spływa, co ułatwia użytkowanie i pozytywnie wpływa na wydajność peelingu. 


Skład:


Kto nie lubi peelingów? Chyba nie ma takich osób. A jeszcze peelingów, które pięknie pachną. Och. Rozmarzyłam się. Gdy dowiedziałam się, że będę testować peeling BCL SPA o tak pięknym zapachu, miałam ochotę skakać pod sufit. 
Zaraz po odpakowaniu paczuszki zabrałam się za testowanie. Peeling stosowałam na dwa sposoby: 

  • na mokro: drobinki cukru zawarte w peelingu szybko się rozpuszczały, co sprawiało, że peeling wydawał się być średniaczkiem;
  • na sucho: drobinki nie miały jak się rozpuścić i dopiero wtedy wydobyłam z tego peelingu jego prawdziwą naturę. 
Jego piękny i energetyzujący zapach pobudzał moje zmysły i popychał mnie do działania. 
Dzięki niemu moja skóra nabrała koloru, była gładka i miękka, delikatna w dotyku i nawilżona, a ja byłam zrelaksowana i pobudzona. Powiem Wam, że na sucho dał radę nawet moim szorstkim łokciom. To pewnie za sprawą olei zawartych w peelingu. (olej macadamia, olej z oliwek, olej z nasion Meadofoam, olej jojoba, olejek arganowy) Peeling na szczęście nie zostawia na skórze tłustego filmu.
Nie raz po kąpieli siedziałam i wąchałam skórę, gdyż zostawiał po sobie na niej swoją nutkę zapachu. 

Po przygodzie z innym peelingiem, na bazie olejku arganowego, byłam przekonana, że nie będzie zbyt wydajny. Stosowałam go kilka razy na całe ciało i wciąż go mam. 

Wszystko co dobre szybko się kończy. A cena peelingu niestety odstrasza. Za 227 gram musimy zapłacić 63 zł. Naturalne składniki mają swoją cenę. 

Peeling jest dostępny na stronie bclspa.pl  w pojemnościach 227 gram, 454 gramy i 1814 gram. 

Ja peeling dostałam od portalu Uroda i zdrowie w ramach Wielkiej akcji testowania

Fakt, że dostałam kosmetyk za darmo, nie wpłyną na moją opinię. 

A Wy, co myślicie o tym peelingu? 








18 komentarzy:

  1. Ten peeling jest rewelacyjny! Miałam okazję próbować go ostatnio na spotkaniu blogerek - potem maseczka i masaż dłoni. Boziuuu czułam się jak w niebie, moje dłonie też :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Aj, kusisz tym zapachem... Widzisz ja też dziś się kiepsko czuję, także nie jesteś sama :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam go jeszcze, ale już mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam chęć na taki peeling, ale chyba na niego nie zaoszczędzę :) A i mnie dzisiaj tak głowa strasznie bolała i czułam się źle, że szok, dopiero teraz mi przeszło..

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam, ale mandarynki kuszą :)

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam, trochę jest drogi, ale w sumie ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham takie zapachy i kocham każdy peeling. Z przyjemnością spróbuję tego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. cena zabija to fakt, ale dla zapachu mogłabym kochać!

    OdpowiedzUsuń
  9. nie na moją kieszeń, ale zbliżają się moje urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aww ja też wczoraj miałam taki paskudny dzień-chyba ciśnienie robi swoje.A co do peelingu to bardzo bym go chciała wypróbować ale ta cena niestety za duża jak na studencki budżet. ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusi przeogromnie i przydałby się bardzo w łazience, ale niestety nie na moją kieszeń.

    OdpowiedzUsuń
  12. fajnie wygląda a zapach mnie mega ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie się prezentuje :)) jestem fanką peelingów, więc mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  14. W przypadku peelingów to stawiam na coś tańszego, więc się niestety nie skuszę ;) A co do kawy to ja zawsze po niej się źle czuję, więc znam to ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda że cena taka wysoka ale kuszący jest :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapach musi być świetny ale ta cena :(

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)