Yankee Candle - Wild Fig

Cześć!

Kolejny dzień z kolei boli mnie głowa. Nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Nie wiem, czy jest to najlepszy moment na pisanie o zapachach, ale spróbuję. 
Dziś na tapecie wosk z jesiennej kolekcji Q3 - Wild Fig


Z pozoru niewinna tarteletka, która w swoim ciemnofioletowym wnętrzu skrywa wszystko to, co kojarzy się z idealnymi wakacjami. W wosku Wild Fig znajdziemy ciepło południowych promieni słońca i odrobinę orzeźwiającego wiatru, który niesie ze sobą słodkie, owocowe, figowe nuty. Jest tu też wspomnienie błogiej sjesty i smak towarzyszącego idealnemu odpoczynkowi wina i domowej konfitury. Bo wosk Wild Fig to prawdziwa eksplozja pozytywnych skojarzeń i wyjątkowy sposób na to, by wspomnienie letnich wojaży przywołać na nowo i w najbardziej rzeczywisty sposób otulić się aromatem, który przynosi błogie ukojenie i wprowadza pod domowe strzechy odrobinę tropikalnego klimatu. Idealny poprawiacz humoru, który sprawdzi się podczas coraz dłuższych, jesiennych wieczorów i smakowita delicja dla wszystkich fanów figowej słodyczy podanej na sto różnych sposobów.

Gdy tylko dostałam wosk z swoje łapki, powąchałam go i stwierdziłam, że to nie dla mnie. Pachniał mi suszkami, w zasadzie nie wiem czemu.
Po odpaleniu moim oczom ukazał się piękny fioletowy okrąg - fiolet kojarzy mi się z jesienią, w zasadzie lubię ten kolor - i już pozytywnie mnie zaskoczył. Jego zapach otulił mnie swoją słodyczą. Nie umiem Wam powiedzieć z czym mi się kojarzy, bo nigdy nie miałam styczności z figami, no chyba, że suszonymi, ale to już nie to samo... 
Na szczęście, gdy go paliłam nie bolała mnie głowa, dziś raczej bym go nie zniosła. Ogółem jestem z niego zadowolona. 

Moja ocena: 4/6

Jeśli chcecie nabyć ten lub inny wosk, zapraszam Was na zakupy w sklepie Goodies.pl :)

A Wy, co myślicie o takich zapachach? :) 


12 komentarzy:

  1. Asia mnie wczoraj jak wieczorem glowa rozbolala tak do tej pory boli.. Ją muszę spróbować woski z kolekcji jesiennej żeby wiedzieć jakie dwa sloje zamówić :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja go wąchałam i wiem, że nie jest dla mnie. Później bym musiała się zastanawiać co z nim dalej zrobić jakby mi się nie spodobał. Mam tyle tych wosków, że kupuję już tylko te co mi się podobają bez zapalania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mało mam styczności z figami, ale kojarzą mi się ze słodyczą.

    OdpowiedzUsuń
  4. będzie u mnie już za tydzień <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy ten zapach, chociaż mam wrażenie, że nie nadał by się dla mnie :D
    Kochana, trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze muszę w końcu zakupić sobie woski :D

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam ten wosk, zaskoczył mnie, ale nie stał się ulubieńcem, zapach przyjemny ale jednak to nie to

    OdpowiedzUsuń
  8. Paliłam go wczoraj, a raczej próbowałam bo po chwili wpadł mój brat i mi zgasił kominek. Ma zatkany nos i podobno przez ten wosk jeszcze gorzej mu się oddychało. Ale na pewno ponowię próbę :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)