Przelamałam się! Szminka w kolorze fuksji, czyli Kobo 108 Fuchsia

Witam. 

Tak jak w temacie: przełamałam się! Od zawsze unikałam koloru na ustach. Stawiałam na bezbarwne błyszczyki, ewentualnie kolor transparentny. Od pewnego czasu sąsiadka zaczęła malować usta. Strasznie mi się to podobało i zaczęło mnie kręcić. W zapasach leży tester czerwonego tinta od Bell, malowałam się nim tylko, gdy byłam w domu. Moja mama skwitowała mnie, że mam kurestwo na ustach :D 
Jednak po spotkaniu w Dębicy, przywiozłam do domu dwie kolorowe szminki, o dość żywych kolorach. Jedna z Oriflame, druga z Kobo. Ta pierwsza zachwyca kolorem, zaś druga innymi walorami. Jakimi? Zapraszam do dalszej części postu.



Szminka znajduje się w bardzo eleganckim opakowaniu, o gramaturze 3,8 grama. Design przyciąga wzrok - tło czarne i lakierowane, napisy srebrne, lustrzane. Chociaż, bardzo przypadło mi do gustu, to zadrapania i odbicia palców mamy jak w banku. Z otwarciem opakowania nie ma żadnych problemów, chodzi gładko. Z wysuwaniem jest tak samo. 



Gdy wysuniemy szminkę z opakowania, ukazuje nam się bardzo długi słupek, dość intensywnego koloru. Po nałożeniu na usta, stwierdzam, że ma konsystencję kremową. 
Jest w chłodnej tonacji, co powoduje optyczne wybielenie zębów. 


Szminka na ustach prezentuje się tak:

Naturalne światło i wąąąąąs

światło sztuczne
Na początku, w ogóle nie umiałam się przekonać do tego koloru. Pomalowałam usta i zaraz zmywałam. Ale... po porównaniu Kobo ze szminką z Oriflame, pokochałam ją miłością ogromną. Szminka nawilżyła usta i nie podkreślała suchych skórek. Nie miałam wrażenia, że moje usta są suche i nie musiałam się oblizywać co minutę. ;)
Co do jej trwałości to jest różnie. Całkiem nie źle się trzyma, pod warunkiem, że nie jemy i nie pijemy. Przy piciu, ustami zaznaczamy szklankę, przy jedzeniu, zjadamy kolor. Na szczęście schodzi równomiernie. Najlepsze było to, że raz jak na ręce odbiłam sobie usta, to przez 2 dni nie mogłam tego zmyć :D

Moim zdaniem kolor pasuje i na dzień, do delikatnego makijażu oczu, jak i na wieczór, do podkreślenia swojego seksapilu ;) 

Szminka Kobo, dostępna jest w Drogerii Natura, za około 16 zł. Myślę, że nabędę inne kolory z serii tych szminek.

Moja ocena 5/6

Co myślicie o tej obłędnej fuksji? 


43 komentarze:

  1. Uwielbiam pomadki z Kobo!
    Są rewelacyjne :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny kolor :) Ja też się przełamałam ostatnio... Nigdy nie nosiłam żadnej szminki, do czasu kiedy mi jakąś na prezent przywiozła kuzynka z Hiszpanii. Mama zawsze określała, że czerwień na ustach jest dla starych bab albo łatwych pań :D dlatego nawet nie myślałam o mocnych szminkach, ale jak się pomalowałam pierwszy raz tą neonową czerwienią to już ze mną została na stałe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no moja mama właśnie w taki sposób określa "kurestwo" :D ale mówi, ze te akurat są ładne :D

      Usuń
    2. Haha, moja mama używa dokładnie tego samego określenia :D.

      Usuń
  3. nie mialam nic z kobo ja teraz choruje na golden rose

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją :) i 7 jej sióstr w innych kolorach :D a teraz znów -40% na kosmetyki Kobo w Naturze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor sam w sobie jest ładny, jednak pewnie też potrzebowałabym czasu, żeby nosić go na ustach. ;D Ostatnio nabyłam również szminkę z KOBO, ale w kolorze nude. Skusiła mnie promocja, ale myślę, że w normalnej cenie teraz też bym ją kupiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją i uwielbiam !!! ♥ Musze kupić jej jakieś koleżanki z KOBO coby jej smmutno samej nie było :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to to to! Koleżanka dobrze gada, polać jej! :D

      Usuń
  7. mój ulubiony kolor

    ______________
    a u mnie?
    nowa zakładka o urodzie, co znaczy?
    nowy post

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładna! Ale niestety nie dla mnie takie odcienie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się do takiego koloru chyba nigdy nie przekonam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor jak najbardziej w moim stylu ;) Podoba mi się !

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolor świetny, ale ja jak się tak pomaluję to czuję się, jakby wszyscy się na mnie patrzyli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie to mam tak samo :D ale będę walczyła z tym uczuciem :D

      Usuń
  12. Kolor jakoś nie w moim stylu w sumie, szminka robi wrażenie jednak bardziej nasyconego kolory

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny kolorek ma ta szminka :)) Jeszcze jej nie używałam - zapomniało mi się o niej :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolor u innych mi się podoba u siebie nie koniecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolor ładny jednak nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To nie jest kolor dla mnie, ale u Ciebie ładnie się prezentuje. :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. To nie jest kolor dla mnie, ale u Ciebie ładnie się prezentuje. :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Daje po oczach, nie ma co! ;) Kolor raczej nie dla mnie, wolałabym róż, ale delikatniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mocny kolorek. Ja mam coś podobnego, ale jednak bardziej stonowanego. Dla mnie to też duży postęp, dotychczas byłam fanką niudziaków :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolorek przecudny! Chętnie sama bym taki przygarnęła ;) Też od niedawna przekonałam się do swoich ust w kolorze, cały czas testuję różne pomadki i kolory, żeby wiedzieć jakie do mnie pasują a jakie nie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolorek jest genialny! Ja zdecydowanie wolę szminki w odcieniu różu ;)

    To cieszę się, że mój post Ci pomógł :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam dwie szminki z tej serii i bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. kolor rewelacyjny, ja nie boję się tak intensywnych fuksji

    OdpowiedzUsuń
  24. O kurde odważnie ! Podoba mi się kolorek choć do mnie nie pasują takie. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja mama jak zobaczyła mnie pierwszy raz z czerwienią na ustach powiedziała, że wyglądam jak lafirynda :) A ta pomadka ma super kolor, nie miałam nigdy pomadek z Kobo a teraz chyba są ich kosmetyki na promocji w Naturze więc może uda mi się dotrzeć jak jeszcze będzie trwała i coś kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdecydowanie nie mój kolo, wolę te bardziej naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolorek cudny, ale jednak wole szminki, które mimo picia i jedzenia trzymają się na ustach

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)