WellaTon - 12/1 Bardzo jasny popielaty blond - recenzja

Cześć!

Chyba jakiś wirus mnie złapał, bo w nocy mnie męczyło. :( Pozytywną stroną tego jest, że przeczyszczę sobie organizm ;) 
Mniejsza z tym. 
W minionym tygodniu, postanowiłam trochę odświeżyć swój kolor.Zrobiłam to z pomocą Sąsiadki :* i farby WellaTon w kolorze bardzo jasnego popielatego blondu. Jakie są efekty tego zabiegu? Zapraszam do dalszej części notki ;)

W pudełeczku znajdowała się farba, utleniacz, maska i rękawiczki. Design pudełka jest bardzo ciekawy, rzuca się w oczy. 



Konsystencja po rozmieszaniu była gęsta i okropnie śmierdziała. Dało się wytrzymać. Dla dobrych efektów trzeba wiele znieść :D 


Teraz czas na efekty. 

Przed:


Po:


Po nałożeniu farby na suche włosy, skóra głowy od razu zaczęła reagować. Lekko swędziała, ale dostałam pędzel do ręki i końcówką się drapałam :D 
Włosy krótko po nałożeniu, zaczęły się rozjaśniać. Po około 40 minutach zmyłyśmy farbę z włosów i się trochę przestraszyłam, bo włosy wydawały się być przesuszone. Sąsiadka zaraz nałożyła maskę i nie było aż tak źle. Druga zgroza - włosy jeszcze jak były mokre, wydawały się być żółte. Myślę: no nie, trzeba będzie iść kupić płukankę. 
Po wysuszeniu się okazało, że nie jest aż tak źle! :) Włosy ładnie się rozjaśniły, nie są aż tak bardzo przesuszone, jak po farbowaniu farbą Palette :P 

Farbę zakupiłam w Naturze, za 10,99 :D A w InterMarche ta sama farba kosztowała 14,99 :D 

Moja ocena: 4/6

Jak Wam się podobają efekty? 


15 komentarzy:

  1. Mi się podoba, no i wyobrażam sobie Ciebie drapiącą się w głowę pędzlem ;D Jeah :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam tą farbę jak własną kieszeń :D używam często, jednak moim faworytem jest farba z Joanny, ktorą mam właśnie na głowie :D i jej cena to aż około 6 zł :-) :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wyszło. Ja raz farbowałam farbą z tej linii, ale szybko mi kolor zszedł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie Ci pokryło ;) Miałam kiedyś tą farbę i dobrze ją wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny kolorek, zawsze chciałam mieć blond włosy, ale kosztem rozjaśniania zniszczyłabym sobie włosy, a tego nie chcę :)

    http://martusiadlawszystkich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie wyszło choć ja pewnie po takim rozjaśnianiu bym pół włosów straciła - ale kolor który uzyskałaś bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny kolorek Ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kolor.. jak mi się rudy znudzi to może.. :P Też nie lubię palette. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wyszło całkiem fajnie, ja już z 15 lat na koloryzacje zawsze chodziłam do salonu. jakiś czas temu nie miałam w ogóle na nic czasu i siostra pofarbowała mi włosy joanną naturia. efekt super i 15 razy taniej!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem zwolenniczką farbowania w salonie, boję się eksperymentów.
    Będąc jeszcze w liceum próbowałam samodzielnej koloryzacji i użyłam Palette i nigdy więcej, najgorsze farby, jakie są możliwe. Pamiętam, że sprawdzały mi się za to Loreal.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. mi się bardzo podoba efekt po farbowaniu,szkoda,że mi taki nie pasuje

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny kolor, ostatnio przerzuciłam się na ciemne blondy z jasnych, ale pewnie mi się znudzi szybko i wrócę to takich popielatych ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super kolor wyszedl :) Musze wyprobowac te farbe :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)