GlySkinCare - Super Sunblock - krem przecisłoneczny SPF30

Lato za pasem. Słońce zaczyna coraz mocniej parzyć i opalać. To najlepszy czas, żeby zacząć korzystać z kremów z filtrami. 
Ja takowych używam głównie zimą, ponieważ wtedy używam kwasów, a przy nich krem z filtrem to podstawa! 
Właśnie tego kremu używałam po wizycie u kosmetyczki. Robiłam wtedy zabieg kwasem trójchlorooctowym. Niestety działanie kremu mnie zawiodło... 


Zacznę od tych bardziej przyjemnych rzeczy: opakowanie kremu to tubka, wykonana z miękkiego plastiku, o pojemności 50 ml. Na pierwszy rzut oka, tubka od razu kojarzy mi się z opalaniem. Otwarcie typu klik. 



Krem wydobywam przez niewielki otwór. Jego konsystencja jest typowa dla tego typu kosmetyków: nie jest ani zbyt gęsty, ani zbyt rzadki. Po nałożeniu na twarz lekko bieli skórę. Jednak po upływie kilku minut ładnie się wchłania. Nie pozostawia lepkiej warstwy. Nadaje się pod makijaż. 


Kilka słów od producenta i skład:


Tak jak wspominałam na początku, używałam go po zabiegu kwasem trójchlorooctowym. Zabieg ten był dla mnie ważny, ponieważ chciałam się pozbyć zaskórników zamkniętych, które są dla mnie zmorą. 
Zadaniem kremu była ochrona skóry przed wiatrem, mrozem i innymi poparzeniami. Póki go nie używałam, widziałam, że zaskórniki pięknie znikają. Po kilku razach, zauważyłam, że krem dość mocno mnie zapchał. Zaskórniki zarządziły powrót, wyskakiwały mi bolące tzw. wulkany. 
Czytałam wiele na jego temat. I wiedziałam, że może zapychać, ale większość opinii była pozytywna. Pomyślałam, że może nic mi się nie stanie. Nie zdawałam sobie sprawy, że mam cerę tak podatną na zapychanie i te nieszczęsne zaskórniki...
Niestety do dnia dzisiejszego nie używam owego kremu. Nie chcę myśleć, co by było, gdybym w porę go nie odstawiła... Żałuję tylko tych pieniędzy za zabieg, które niestety wywaliłam w błoto ;c
To pierwszy kosmetyk GlySkinCare, który tak mocno mnie rozczarował. Nie polecam go osobom, które tak jak ja, mają problem z zapychaniem i związanymi z nim zaskórnikami zamkniętymi. 

Moja ocena: 1/6

Krem dostępny jest w sklepie Admed24, w cenie 49,99 zł za 125 ml.

Ja jednak zostaję przy sprawdzonym kremie z filtrem SPF50, który nie wyrządził mi krzywdy. Teraz chcę cieszyć się ładną i czystą cerą.  

Pozdrawiam. 



6 komentarzy:

  1. A ja tak rzadko sięgam po tego typu kremy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przejrzałam chyba z 10 postów na Twoim blogu. Świetny blog! Taki natłok informacji i namalowanych przez zdjęcia historii, że nie wiem pod którym postem odpisać. Stwierdziłam, że tylko Cię pozdrowię i podziękuję 😉

    Jakbyś miała czas to zapraszam również do mnie:
    Tu kliknij :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh, szkoda że krem Cię zawiódł :( ja muszę znaleźć jakiś dla siebie, bo spaliłam skórę siedząc chwilkę na słońcu, przez ciemną karnację wystarczy mi 15 minut :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja na szczęście nie mam problemów skórnych, mogę nakładać codziennie grubą warstwę masła shea czy innych tłustych kosmetyków, a nawet takie filtry i nic mi się nie stanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja latem używam sprayu przeciw odpalaniu Ziaja SPF 50, ponieważ mam wrażliwą skórę i faktycznie mleczko ją chroniło.
    Ps zapraszam do rozdania na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szukam dobrych kremów z filtrem i już na początku myślałam o tym, żeby go zakupić. Niestety nie sięgnę po niego.
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)