Kobo - Maxi Mizer Volume Mascara

Teraz odkąd moje rzęsy są bardzo długie, chciałabym je jak najładniej podkreślać. Wciąż szukam tuszu idealnego. Ostatnio w moje ręce wpadł tusz Kobo, który miał za zadanie zagęścić, podkręcić i wydłużyć moje rzęsy. Jak sobie poradził? 


Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to opakowanie. Czerń od zawsze kojarzyła mi się z czymś eleganckim, wyniosłym... Tu jest podobnie. W połączeniu ze srebrnymi napisami, całość wygląda gustownie. 

Szczoteczka, w jaką wyposażony został tusz, należy do tych najzwyklejszych. Jest długa i cienka. Nie do końca byłam do niej przekonana. Ja gustuję w silikonowych. 


Kilka słów od producenta:


Powiem Wam, że odkąd otworzyłam ten tusz, miałam wiele wątpliwości. W tym wypadku miały one podstawę. Po pierwszym pomalowaniu rzęs, były one bardzo posklejane i ciężko było cokolwiek z tym zrobić. Z resztą zobaczcie sami:



Mnóstwo grudek, pajęcze nóżki. Nie takiego pogrubienia oczekiwałam. Myślałam, że jest to kwestia tego, że tusz musi swoje odleżeć. Niestety pomyliłam się. Tusz odleżał swoje i sytuacja się powtarzała. Oddałam go siostrze, może ona go jakoś ogarnie. Ja nie dałam rady. Może gdyby była inna szczoteczka... Nie polecam! Bubel! 

Moja ocena: 1/6

Do kupienia w Drogeriach Natura, ale raczej nie kupujcie... 

Pozdrawiam. 



32 komentarze:

  1. Efekt całkiem fajny :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś chyba nie przeczytał recenzji...

      Usuń
    2. "Kocham" takie komentarze ;) A maskarę będę omijać z daleka ;/

      Usuń
  2. Też kiedyś skusiłam się na tusz z Kobo i żałowałam. Zapach i ten efekt pajęczych nóżek.. dokładnie jak u Ciebie. A fe !
    PS: Piękne masz te rzęsiska ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobo zawiodło mnie pierwszy raz... :c

      Usuń
  3. Nie zachwyca zdecydowanie wole silikonowe szczoteczki

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam tusz z Kobo, inny, ale także się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko im wyszło, tylko nie tusze...

      Usuń
  5. Nie udało mi się jeszcze trafić na dobry tusz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wciąż szukam swojego ideału...

      Usuń
  6. Kurcze, no faktycznie strasznie posklejane i pogrubienie nijakie, ale z daleka to nawet wygląda znośnie :D Może siostrze się sprawdzi. Też wolę silikonowe szczoteczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie dałabym rady wyjść z takim czymś na ulicę, pomimo, że z daleka tego nie widać...

      Usuń
  7. Faktycznie brzydko pogrubia. Zlepienie i grudki to nie fajny efekt :/ Ja znalazłam swój idealny z firmy FM (niestety musiałabyś znaleźć dystrybutora, nie jest dostępny w sklepach) :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O kurcze, ale się grudkuje :O ja teraz używam tej srebrnej, która dostałyśmy na Meet Beauty i ta znowu jest sucha strasznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo ja ;c czyli wiadomo, żeby nie kupować tuszy z Kobo ;c

      Usuń
  9. Powiem Ci, że daje podobny efekt co z wodoodporny z Virtual. Od nowości na rzęsach wisiały grudy. Mimo wszystko mocno wydłuża, co widać na Twoich oczach:)

    OdpowiedzUsuń
  10. faktycznie dziwnie te grudki wyglądają... ja pisałam o innym tuszu z Kobo, który efekt daje bardzo przyzwoity ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie używałam maskar tej marki, jednak ma moim zdaniem fajną szczoteczkę, takie lubię ;) Szkoda że się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj kiepski efekt. ;/
    Ale rzęski to Ty masz pięęęęękne. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzęski to Ty masz naprawdę długie same w sobie :)
    Jezeli chodzi o tusz to ufam serii Volume Milion Lashes z L`oreal oraz temu z maybelline z sylikonową szczotą :) Mam dosyć wrażliwe oczy i próbowanie nowych tusz czasem źle się kończy. Ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo, beda ostrzegac kolezanki przed tym tuszem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam swój jeden ulubiony i nie testuję nowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. hmm, nieee. Twoje rzęsy bez tuszu wyglądają znacznie lepiej niż z tym. Masz przepiękne długie i podkręcone rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli mam kupić tusz w ciemno, to decyduję się na L'Oreal, bo jeszcze żaden ich tusz mnie nie zawiódł ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio czytałam na innym blogu o tuszu z Kobo i też się okazał bublem.... Szkoda że tak źle wypadł, ogólnie Kobo lubię, ale tuszy jeszcze nie miałam i jakoś mnie do nich nie "ciągnie" :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam tego tuszu,a le to nawet i dobrze. A po za tym jakie ty masz długie rzęsy :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Skleja bardzo. Ja łez wole te silikonowe szczoteczki

    OdpowiedzUsuń
  20. No niezbyt to udany kosmetyk... Nigdy nie miałam tuszu tej marki

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)