Gorvita - olejek pichtowy w żelu

Kiedy byłam mała i chorowałam, Mama smarowała mnie rożnymi rozgrzewającymi maściami, które pachniały eukaliptusowo, albo pichtowo, ewentualnie mentolowo. W zasadzie do dziś mi zostało, że podczas przeziębienia smaruje się różnymi specyfikami. Teraz kiedy sezon przeziębień w pełni, postanowiłam wypróbować olejku pichtowego w żelu Gorvita. Czy spełnił moje oczekiwania? 


Niewielkie pudełeczko, ukrywa w sobie plastikowy słoiczek, o pojemności 100 ml. Grafika na pudełku i etykiecie słoiczka jest taka sama. Przedstawia kobietę, podczas masażu. Ogólnie to nie wiem skąd to się wzieło, ponieważ olejek pichtowy bardziej kojarzy mi się z przeziębieniem i inhalacją, niż przyjemnym masażem. 


Tak jak nazwa sugeruje, olejek ma konsystencję żelu, o miętowym kolorze. Przy nakładaniu na skórę, szybko się wchłania. Nie pozostawia żadnej tłustej warstwy. Już po otwarciu słoiczka, uwalnia się przyjemny leśny zapach. 


Skład: 


Stosując go, przeżyłam lekkie rozczarowanie. Liczyłam na bardzo intensywny zapach. Byłam przekonana, że jedna aplikacja to kilka godzin inhalacji. Przy zatkanym nosie to byłoby bardzo pożądane przeze mnie. Jeśli chcę mieć taki efekt, olejek muszę co chwilę nakładać na skórę. Przy obowiązkach domowych jednak nie mogę sobie na to pozwolić. No cóż. Zostanę przy zwykłej formie inhalacji. 

Moja ocena: 3/6

Dostaniecie go w większości aptek, w cenie około 11 zł. 

Jeśli nie potrzebujecie inhalacji i intensywnego zapachu, polecam Wam ten olejek. 




13 komentarzy:

  1. Szkoda, że często trzeba go stosować, chyba nie miałabym cierpliwości

    OdpowiedzUsuń
  2. ojeny!! moja mama też mnie smarowała takimi maścimi :D i uwielbiam ten moment zawsze było tak fajnie ciepło ahha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie :D a jeszcze jak paliło w oczy :D aż łzy ciekły :D

      Usuń
  3. Nie znam, dziękuje za opis nie warto zatem ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie na katar najlepszy jest olejek eukaliptusowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja takich produktów nie potrzebuję na szczęście :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten żel zawsze mam w apteczce ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda Kochana że tak słabo się sprawdził... Ja lubię tradycyjne inhalacje

    OdpowiedzUsuń
  8. Zupełnie nie znam tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że jednak nie zadziałał jak trzeba. Kiedyś chyba to wszystko było silniejsze i skuteczniejsze. Mniej chemii a więcej natury i jakos tego typu produkty dawały rade.

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)