Yankee Candle - Ginger Dusk

Witam!

Przed bohaterem dzisiejszego wpisu, broniłam się bardzo długo. Bałam się zapachu imbiru. 
Teraz postanowiłam zaryzykować. Czy zrobiłam dobrze? Zapraszam Was na recenzję wosku Ginger Dusk.


Smakowita, orzeźwiająca tarteletka, która – tak jak najlepszy na lato, cukierniczy deser – wykonana została na bazie energetycznych cytrusów i orientalnego, zdecydowanego imbiru. Wosk Ginger Dust to moc odświeżenia i potężna dawka pozytywnych emocji zamknięta w niewielkiej, zgrabnej formie. Wyjątkowa, owocowo-przyprawowa kompozycja zaskakuje intensywnością, tonizuje, oczyszcza atmosferę. Jej nuty zostały dobrane tak, aby całość przywodziła na myśl klimat wieczorów spędzanych w rajskich, tropikalnych okolicznościach przyrody. Dzięki idealnym proporcjom i naturalnym, zamkniętym w jasnym wosku olejkom, Ginger Dust budzi pozytywne skojarzenia, skutecznie tonizuje i pomaga szybko naładować baterie. Polecamy topić tarteletkę zarówno podczas letnich upałów, jak i w trakcie pochmurnych, jesiennych wieczorów, kiedy to imbirowo-cytrusowy zapach pomoże w walce z październikowym bluesem i przywoła najbardziej słoneczne, letnie wspomnienia.

Od razu pod odpaleniu tealigtu, moje nozdrza zostają rozpieszczone, bardzo przyjemnym zapachem. Na pierwszy plan wychodzą cytrusy. Nie dość, że wprawiają w cudowny nastrój, to dodają więcej energii. Drugie skrzypce gra imbir, który działa gdzieś tam w tle. Połączenie tych dwóch zapachów, daje bardzo przyjemną mieszankę, idealną zarówno w lato, jak i na jesień czy zimę... 
Czytałam, że jest to typowo męski zapach. Nie wydaje mi się. Dla mnie jest tak ciepło orzeźwiający. Po prostu oryginalny! Polubiliśmy się! :)

Moja ocena: 6/6

Dostępność: Goodies.pl
Cena: 7 zł 

Miłej soboty! 



22 komentarze:

  1. nie lubię cytrusowych zapachów, ale imbir w jedzonku lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciepło-orzeźwiający to chyba idealny na jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam go, bardzo fajny i rozgrzewający jest a przy tym dodaje energii

    OdpowiedzUsuń
  4. Imbir to zupełnie nie dla mnie, nie cierpię pod żadną postacią.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm, aż go poczułam. Perfekcyjnie opisałaś zapach tego wosku. Normalnie muszę go mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no nie wierzę! po raz pierwszy się zgadzamy:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ulala. To połączenie wydaje się być ciekawe. Nietypowy zapach ale chętnie po niego sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie miałam Yankee. Mam teraz polskie woski z Essense i tez ładnie pachną:) polecam kokos jak ktos lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. akurat ten zapach mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiem czy byłby dla mnie odpowiedni ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie też leży od zeszłego roku bo się go trochę obawiam ale trzeba wreszcie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)