Bielenda - masło do ciała wanilia + pistacja

Cześć!

Co u Was? Ta notka miała ukazać się wczoraj, ale po antybiotyku, cały brzuch mnie bolał i nawet nie mogłam wstać z łóżka, a co dopiero siedzieć i pisać... 
Dziś o bardzo przyjemnym masełku Bielendy, które właśnie ostatnio mi się skończyło. To dobry czas na opinię. 


Masełko znajduje się w 200 ml plastikowym słoiku. Wygląd słoika, dostosowany jest do zapachu - całość jest utrzymana w kolorze beżowo kremowym. 


Skład:


Masło zabezpieczone było folią ochronną, dlatego wiem, że nikt przede mną nie maczał w nim palców. 


Gęsta konsystencja, w kolorze ecru. Zapach bardzo przyjemny, taki waniliowo pistacjowy. Kojarzył mi się z lodami ;)


Masła używałam wieczorem, po kąpieli. Rano nie było o tym mowy, gdyż po wmasowaniu zostawała nieprzyjemna tłusta warstwa. Może nie była ona tak tłusta, jak w przypadku masła z Perfecty, ale jednak była. 
Skóra była nawilżona i natłuszczona. Jednak ten efekt nie utrzymywał się zbyt długo, dlatego trzeba go używać codziennie. Zapach, który bardzo mi się podobał, ulatniał się dość szybko. 
Masło nie jest zbyt wydajne, gdyż wystarczyło mi tylko na kilka razy. Jest dostępne w prawie każdej drogerii. Jego cena to około 15 zł. 

Moja ocena: 4/6 

Teraz, gdy robi się dużo cieplej, zamieniam masła na lżejsze balsamy :) A Ty? Czym nawilżasz swoją skórę? 





20 komentarzy:

  1. wygląda fajnie, ale jednak chyba nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Bielendy miałam jedynie zmywacz do paznokci, ale nie przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy zapach nie był przypadkiem zbyt słodki? Miałam taki problem z masłem bielendy kofeina+pomarańcza, na początku pachniał ładnie, ale po jakimś czasie zapach był dla mnie zbyt intensywny :p

    pozdrawiam, olga ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie był zbyt słodki :) Dla mnie idealny. Ale każdy ma inny nos ;)

      Usuń
    2. A no pewnie, że tak :D

      Usuń
  4. Nie lubię, gdy masło się nie wchłania... Nie miałam jeszcze nic z Bielendy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. z Bielendy lubiłam masło orzechowe, które nadawalo brązowy kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlatego właśnie za masłami nie przepadam. Kocham je za zapach, ale nie lubię ich konsystencji ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiałam je za zapach, ale znam nieco lepsze pod względem składu i działania masła, więc pewnie do niego nie wrócę. Ale na pewno będę je miło wspominać ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę w końcu użyć tych masełek Bielenda :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Na razie używam balsamu z AA z masłem malinowym, ale masła do ciała lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  10. gdyby nie ta parafina to bym kupiła;)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie na razie hitem Bielendy jest malinowe masło z "soczystych" wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja potrzebuję bardzo silnego nawilżenia, pewnie pięknie pachnie to masełko. życzę zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam waniliowe balsamy :) Szkoda, że ten ma parafinę :(

    OdpowiedzUsuń
  14. mimo tego, że jak piszesz jest niewydajne, musze kupić te masełko, pewnego razu wpadło mi w ręcę i zapach mnie konkretnie omotał, bardzo mi się podoba i choćbym wąchała je tylko z opakowaniu, chce je miec :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne masełko :) ja je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja wolę masła od balsamów :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)