Verona - oliwkowy peeling drobnoziarnisty. Czy aby na pewno drobnoziarnisty?

Witam Was w Fajniedziałek ;)

Od samego rana mam wiele emocji - tych pozytywnych i negatywnych, z przewagą tych drugich... 
Dziś przychodzę do Was z recenzją oliwkowego peelingu drobnoziarnistego firmy Verona. Co ja o nim myślę? 


10 ml peelingu, zamknięte zostało w białej saszetce, o bardzo przyjemnym desingu, kojarzącym się z oliwkami.

Peeling ma kremową konsystencję, w kolorze białym, bardzo przyjemny i świeży zapach. A jeśli chodzi o drobinki, to wcale nie są one małe ani drobne. Są ogromne i dość ostre. 


Skład: Aqua (water), Polyethylene, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Paraffinum Liquidum, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Dimethicone, Propylene Glycol, Olive Leaf Extract, Panthenol, Allantoin, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Parfum (Fragrance), Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone, Triethanolamine, Disodium EDTA, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Cironellol, Geraniol, Xexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool, Eugenol. 

Jedna saszetka peelingu wystarczyła mi na dwa użycia. Na oczyszczoną i zwilżoną cerę, nałożyłam około 5 ml peelingu i masowałam okrężnymi rękami. Peeling, dzięki swoim drobinkom dość dobrze ścierał martwy naskórek, dzięki czemu skóra pozostawała gładka i miękka w dotyku. 
Nie pozostawiał żadnej tłustej warstwy, ale także nie wysuszył skóry na wiór. Moim zdaniem jest to dobry peeling, ale raczej nie nadaje się dla wrażliwców, ze względu na swoją moc. 

Moja ocena: 5/6

Dostępny jest w mniejszych drogeriach w cenie około 1,50. Myślę, że się opłaca. 
A Wy jakich peelingów używacie? 




16 komentarzy:

  1. ja używam z Balei taki gruboziarnisty :D ale to tylko czasami, a tak to paste z Ziaji, która idealnie nadaje się do peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie tą pastę traktuję jak peeling ;D

      Usuń
  2. ja używam pasty z ziaji lub peelingu enzymatycznego z Lirene. Miała któraś z Was może balsam ujędrniający lub krem do rąk tej marki?

    OdpowiedzUsuń
  3. O pacz, tania saszetka i fajnie bedzie na wyjazd.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam jeszcze takiego peelingu w saszetce :p mój aktualny peeling to pasta z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja używam peelingu morelowego z Soraya i jest genialny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spotkałam się jeszcze z tym peelingiem, wydaje się być fajny :)

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajniutki ten peeling :D Polubiłam go :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uuu jak mocny zdzierak to dla mnie !

    OdpowiedzUsuń
  9. musze go koniecznie wygrzebać:P lubię takie mocne:P

    OdpowiedzUsuń
  10. super, u mnie też się spisywał wzorowo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie miałam, ale chętnie się kiedyś zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)