Diamond Cosmetics - lakiery hybrydowe Semilac

Cześć!

Jakiś czas temu w sklepie Diamond Cosmetics zakupiłam lakiery hybrydowe. Swojego czasu zajmowałam się paznokciami żelowymi i akrylowymi, ale zrezygnowałam z tego. Z tamtych czasów została mi lampa i płyny, więc skuszona recenzjami Pozytywnej Mamy postanowiłam kupić i spróbować tych oto specyfików. Wybrałam trzy kolory... Wciąż marzę o czerwonym... 

Lakiery hybrydowe Semilac znajdują się w czarnych buteleczkach o pojemności 6 ml. Z tego co się orientuję to w sklepie dostępne są też buteleczki 10 ml.



Pędzel w lakieru jest standardowy. Nie za duży, ani nie za mały. Dość dobrze nakłada się nimi lakier. :) 


Aplikowanie lakieru jest banalnie proste! 


  1. Przed aplikacją należy odsunąć/wyciąć skórki, zmatowić płytkę paznokcia za pomocą polerki i odtłuścić za pomocą cleanera i wacików bezpyłowych. 
  2. Nakładamy bazę. Należy uważać, żeby nie zalać skórek. Baza z Semilac jest bardzo rzadka. Paznokcie suszymy w lampie UV. 
  3. Nakładamy dwie cienkie warstwy lakieru. Np. w miętowym miałam prześwity i nie raz dawałam trzy warstwy ;) Za każdym razem paznokcie wkładamy do lampy UV. 
  4. Następnie nakładamy top - nabłyszczacz. W sklepie można nabyć też top matujący. Oczywiście paznokcie suszymy w lampie.
  5. Na sam koniec paznokcie przemywamy Cleanerem i tyle. Można wracać do codziennych prac ;) 

Zdejmowanie też jest bardzo proste:

  1. Pierwszym krokiem jest spiłowanie wierzchniej warstwy.
  2. Wacik bezpyłowy nasączamy acetonem, przykładamy do paznokcia i owijamy folią aluminiową. Trzymamy około 10-15 minut.
  3. Następnie patyczkiem zdejmujemy kolor.



Na pierwszy ogień poszła mięta (022 Mint)... Zrobiłam ją na krótkich paznokciach... Moje paznokcie ostatnio przechodzą ciężki okres, bo strasznie się rozdwajają.. :( Ale do rzeczy. Zrobiłam je, nie wierzyłam, że ten lakier wytrzyma bite dwa tygodnie... Wyszło mi coś takiego...



Oczywiście, gdybym nie zalała jednego paznokcia to nie byłabym sobą... Na drugi dzień musiałam poprawiać xD 

Po półtora tygodnia moje paznokcie prezentowały się tak...


Mega odrost, ale żadnych odprysków... Przetrwały równe dwa tygodnie. Postanowiłam przetestować następny kolor... Tym razem padło na Juicy orange numer 061 :) Postanowiłam dodać do niego stemple. Zastanawiałam się na którą warstwę. Znalazła się dobra duszyczka, która mnie oświeciła ;) I wyszło mi coś takiego... 



Bardzo żywy kolor. Kupiłam go ze względu na moją siostrę :) Lakier do stempli nie chciał zbytnio współpracować, więc wyszło to co widać... 

Po półtora tygodnia... Lakier przetrwał porządki i piłowanie... Ostatni dzień - odprysk - nie przejmuję się, bo i tak je zdejmowałam...


Aktualnie noszę coś takiego... :) Połączenie 007 Pink Rock i 022 Mint + stemple ;) 


 Lakiery bardzo prosto się nakłada, prawie jak zwykłe. Dużym plusem w ich używaniu jest to, że przetrwają nawet codzienne moczenie dłoni, pranie, sprzątanie. 
Te pomarańczowe paznokcie wytrzymały porządki przedświąteczne :) POGRATULOWAĆ! Ja ich wcale nie oszczędzałam. Nie ukrywam, że w ostatnim dniu miałam mały uszczerbek, ale tłumaczyłam to tym, że moje paznokcie są w słabej formie - rozdwajają się i dlatego.
Mam chrapkę na jeszcze kilka kolorków. Marzy mi się 026 My Love , 093 Silver Dust039 Sexy Red <- ten to w pierwszej kolejności (!), 020 Green Glass :)) 
Może kiedyś się doczekam!: ) 
Cena lakieru o pojemności 6 ml to 26 zł, zaś 10 ml 39 zł. 

Moja ocena to 6/6 

A Wy co myślicie o metodzie hybrydowej? :) 






18 komentarzy:

  1. Ja mam troszkę inne hybrydy , dawno nie robiłam ! Musze zrobić sobie ;D Ale zacznę od stópek ;D heh

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze fajna sprawa z tymi lakierami choć nie wiem czy się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tydzień temu odebrałam pierwsze kolorki semilac. Widzę, że nie muszę żałować zamówienia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tez polecam semilac! mam 11kolorkow juz w swojej kolekcji. sa piekne i trwale.
    ps. powiedz mi czym robisz stemple? tzn jakim lakierem? bo mam taka plytke ale nie wiem jakiego lakeiru musze uzyc by wyszlo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej miałam czarny lakier z Konada, a teraz czarnym lakierem z My Secret :)

      Usuń
  5. Te ostatnie pazurki są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne kolory i super efekt !

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czy bez lampy nie można zrobić tych paznokci ??

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne te pomarańczowe pazurki są :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie wyszły Ci wszystkie próby ;) Najbardziej do gustu przypadły mi paznokcie z ostatniego zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja właśnie się czaję na hybrydy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A chętnie bym sobie kupiła takie lakiery, tylko pytanie po co mi takie, skoro ja praktycznie codziennie zmieniam kolor paznokci xd

    OdpowiedzUsuń
  12. o kurcze rewelacja a to ci odkrycie

    OdpowiedzUsuń
  13. nie kręcą mnie jakoś te lakiery - chyba szybko by mi sie znudziły :D a poza tym - nie mam lampy ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne kolorki,dobry efekt.Przyznam,że nie miałam jeszcze z hybrydami do czynienia ale chyba zacznę coś obczajać w ich sprawie :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)