Jak wiecie z wcześniejszego postu, brałam udział w Zlocie Lubelskich Straszydełek. Przywiozłam ze sobą kilka rzeczy. Trochę dostałam, trochę wylicytowałam. Przypomnę licytacja była na rehabilitację dla Bartka, który cierpi na dystrofię mięśniową.
Jeśli jesteście ciekawi co dostałam, zapraszam do dalszej części posta.


