Nadmierne pocenie naprawdę może utrudnić życie. Borykam się z nim od kilku dobrych lat. Pamiętam takie czasy, kiedy przy dość wysokich mrozach zakładałam bluzkę z krótkim rękawem i na to puchówkę, bo przy spokojnym chodzie pociłam się tak, że czułam strużki potu na plecach. Założenie grubszego swetra powodowało "potop".
Po jakimś czasie się to trochę uspokoiło. Zmieniałam antyperspiranty. Szukałam tego odpowiedniego. Zazdrościłam koleżankom, że mogą używać delikatnych dezodorantów. U mnie one w ogóle nie dawały rady. Kulka, albo nic.
Markę Roge Cavailles poznałam na tegorocznym Meet Beauty. Dostałam od nich olejek pod prysznic i broszurę z produktami. Przeglądając ją, od razu zauważyłam, że w ofercie mają antyperspiranty przeciw nadpotliwości. Już wtedy obiecałam sobie, że muszę je wypróbować. I tak się stało...
