Relacja z listopadowego "prawie" mikołajkowego spotkania

W sobotę (28.11), znów miałam okazję spotkać się z moimi dziewczynkami na spotkaniu prawie mikołajkowym. 
Wyszykowałam się, pomalowałam, wsiadłyśmy z Kasią w busa i pojechałyśmy do Rzeszowa. Na miejscu, spotkałyśmy się z Gabi i nauczone doświadczeniem, poszłyśmy coś zjeść. To była najlepsza decyzja. Choć Gabi to odchorowała, biedna moja :*
Jeśli chcecie dowiedzieć co się działo, zapraszam do dalszej części posta :) 

Po godzinie 12, spotkałyśmy się w klubokawiarni Bue Bue. Klimat tego miejsca spowodował, że chce się tam wracać. Napisy na ścianach, ogólny wystrój, bardzo pozytywnie na mnie wpłynęły. Jednak jednym i ogromnym minusem było to, że nie można było się tam posilić. Na jedzenie trzeba było bardzo długo czekać, dlatego napisałam, że wcześniejsze jedzenie było najlepsza decyzją w życiu :D 




Gdy dotarłyśmy na miejsce, dziewczyny już czekały. W spotkaniu wzięło udział 8 dziewczyn (miało być 10, ale różnie bywa w życiu):

Aldona - klucz-do-duszy-kobiety.blogspot.com - organizatorka


Mariola - zmalowanalala.blogspot.com - organizatorka








Paulina - making-myself-beauty.blogspot.com




No i ja :)


Na samym początku, wymieniłyśmy się prezentami mikołajkowymi. Ile było radości z rozpakowywania :) 



Organizatorki stopniowały nam wrażenia i co chwile czymś nas obdarowywały. Najpierw odbyło się losowanie. Co dostałam dowiecie się w następnym wpisie. 




Najbardziej w takich spotkaniach lubię rozmowy. O życiu, odchudzaniu, o kosmetykach i innych pierdołach. W tak małym gronie, bardzo łatwo można było z wszystkimi porozmawiać, pożartować, wyżalić się. Podobało mi się!: ) 

Z tego miejsca dziękuję Marioli i Aldonie za zaproszenie. Odwaliłyście kawał dobrej roboty. 
Sponsorom dziękuję za umilenie spotkania. 


Pozdrawiam!


10 komentarzy:

  1. Miło było popatrzeć na takie uśmiechnięte buźki <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę,że spotkanie się udało - musiało być na prawdę fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. aj tam odchorowałam;d ale żyję;P
    jesteś kochana, dzięki Tobie nie umierałam z głodu;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne spotkanie :) Ja jeszcze na żadnym takim nie byłam :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie byłam w tym lokalu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, że spotkanie udane i miejsce bardzo fajne i klimatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać, ze spotkanie się udało :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)