Rimmel - Wonder'full Wake Me Up - tusz do rzęs

Witam!

Jak wiecie, całkiem niedawno zostałam jedną z wielkiego grona, inspiratorek Rimmel. W swojej paczce oprócz podkładu, znalazłam tusz. Co o nim myślę? Zapraszam do dalszej części recenzji. 


Piękne, zielone opakowanie, mieści w sobie 11 ml tuszu. Wyposażone w zakręconą, dość dużą szczoteczkę, która nabiera odpowiednią ilość tuszu. 



Tak jak wspominałam wyżej, szczoteczka ma bardzo nietypowy kształt, co ułatwia dotarcie do każdej rzęsy. Jak wiecie z wpisu o odżywce, mam ich trochę. Powiem Wam w sekrecie, że dość długo próbowałam się oswoić z tą szczoteczką i nauczyć się na niej pracować :D Wszystko przyszło z czasem. 


A tak tusz prezentuje się na rzęsach:


Używanie tuszu to sama przyjemność, ze względu na jego specyficzny, ogórkowy zapach. Od razu po otwarciu, tusz był gotowy do działania. Nie potrzebował kilku dni na doschnięcie do idealnej konsystencji. 
Duża szczotka, ułatwia rozczesywanie rzęs. Są pogrubione, rozdzielone i czarne. Jest bardzo trwały. Obskoczyłam w nim wesele Kasi. Nie potrzebowałam żadnych poprawek w okolicy oczu. Nic się nie kruszyło i nie emigrowało. Tusz został na swoim miejscu aż do demakijażu. 
Należy wspomnieć, że tusz jest z witaminami, dlatego jego używanie jest wskazane dla osób z cienkimi i słabymi rzęsami. 

Z tego co się orientuje, jest także wersja koloru "extreme black". Myślę, że kiedyś ją wypróbuję. 

Moja ocena: 6/6

Tusz dostępny jest w większości drogerii (Rossmann, Natura, Hebe), w cenie około 35 zł. 

Pozdrawiam! :) 








27 komentarzy:

  1. bardzo fajnie się u Ciebie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po trzech tygodniach od otwarcia, stwierdzam że jest to mój ulubiony tusz do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie się prezentuje, bardzo ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjny jest, tez go lubię

    OdpowiedzUsuń
  5. u Ciebie fajnie wygląda, ale szczerze mówiąc nie u każdego mi się podoba jak tak patrze po blogach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam ten tusz:) nie rozstaję się ostatnio:) robi lepsze firany niż clinique high impact:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja się z nim nie polubiłam...:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę wypróbować tą maskarę :-) Podoba mi się efekt :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za tuszami od Rimmela gdyż nigdy nie przynosiły efektów jakie bym chciała ale muszę stwierdzić, że efekt na Twoich rzęsach nawet mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ostatnio jest moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładnie :-) na pięknych rzesach każdy tusz dobrze wygląda ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie zbyt szybko się odbija ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie też się bardzo dobrze spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę wypróbować
    http://fashionbyalexandra1999.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie bardzo dużo osób chwali jego zapach.

    OdpowiedzUsuń
  16. O tuszu głośno ostatnio w blogsferze.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja go uwielbiam ;) tylko czasami na niego klnę, że zbyt długo schnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. Całkiem dobrze się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie ten tusz niestety po kilku godzinach odbija się na górze i na dole :(.

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba spróbuję. Aktualnie moim ulubionym jest Mega Size Lashes z Eveline Cosmetics- Niska cena a efekt powalający :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajny efekt, muszę zaopatrzyć się w ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)