Isana - mleczko z mocznikiem. Czy idealne?

Cześć! 

Złe samopoczucie daje w kość. Woski zapachowe powodują ból głowy, aparat się rozładował, ja jestem w Nisku. Planowałam inną notkę, będzie inna. Dziś przedstawiam Wam mleczko do ciała z mocznikiem od Isany. Jeśli chcecie wiedzieć co o nim myślę i do jakiej części ciała je stosuję, zapraszam do dalszej części recenzji! :)


Mleczko znajduje się w plastikowej butelce o pojemności 250 ml. Wygląd opakowania jest bardzo prosty. Biała butelka, na niej informacje, niestety w języku niemieckim, na szczęście ratuje nas papierowa naklejka z polskimi napisami. Otwór w kolorze czerwonym. 
Otwarcie typu klik, nie połamiemy sobie na nim paznokci. Dzięki otworowi, wylejemy pożądaną ilość kosmetyku. 


Konsystencja śmietanki, w kolorze białym, o neutralnym zapachu. 


Skład: 


Mleczko samo w sobie jest bardzo tłuste. Dla mnie aż za tłuste. Na początku stosowałam go na ciało, ale w ogóle się nie wchłaniało i odstawiłam je. Wróciłam do niego, gdy skończył mi się krem do stóp. Posmarowałam, założyłam skarpety i efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Stopy był nawilżone i natłuszczone do granic możliwości. Żadnego uczucia suchości, ani napięcia skóry nie mogło być. Od tamtej pory, mleczko zastępuje mi krem do stóp. Dla mnie jest to idealny kosmetyk do tej części ciała. Jeśli macie problem z suchością stóp to mleczko jest idealnym rozwiązaniem. 

Moja ocena: 6/6

Mleczko dostępne jest w Rossmannie, za około 9 zł. 

A Wy, stosowalibyście takie mleczko do stóp? Czy lubicie smarować ciało tak tłustymi kosmetykami? 

Pozdrawiam.


21 komentarzy:

  1. a ja miałam wersję 5% i była świetna! Bardzo dobrze się wchłaniała i nawilżała więc 10% powinno być lepiej. Jestem ciekawa i kiedyś na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mocznik ma to do siebie ze super nawilża i niestety nie w każdym kosmetyki można go znaleźć. Nie miałam tej isany ale zrobiłam tak kiedyś z innym balsamem i mam takie które znalazły zastosowanie w stopach :) a skóra pięt bynajmniej u mnie potrzebuje naprawdę tłustego kosmetyki. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam tego kosmetyku ;) ale widzę ,że sianko robi ostatnio wszystkim za tło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah :-D sianko zawsze spoko :-D

      Usuń
  4. mam dość tłustą skórę, nie stosuję żadnych balsamów i mleczek, jednak to faktycznie, mogłoby nadać się do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie może nie okazałoby sie zbyt tłuste :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O widzisz kupię go na moje stopy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio stosuję na stopy krem do twarzy, który się nie sprawdził także jak najbardziej rozumiem motywację i zrobiłabym tak samo ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że tłusty, ale szkoda, że się nie wchłania ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdybym taką wielką butlę stosowała tylko do stóp to by mi na lata chyba wystarczyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee nie ;D ja kupiłam w sierpniu i do stycznie wykorzystałam ;D

      Usuń
  10. Też często wykorzystuję niesprawdzone kremy do ciała, do nawilżania stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za takimi tłuścioszkami do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mialam go, ale nie wiem czy pasowałaby mi ta jego tłusta konsystecja. Raczej nie, dlatego również stosowałabym go pewnie na stopy;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam, ale zużyłam bez większych emocji. Lubię, jak balsam pachnie! A poza tym to i tak wolę masła do ciała ;D.

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o nim dobre rzeczy, ale mnie niespecjalnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam w zapasach jednak jeszcze nie używałam i ciekawa jestem jak u mnie się srawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam bardzo suchą i swędzącą skórę, a to mleczko ratuje mi życie! :) używam naprzemiennie z lżejszą wersja 5% - polecam wypróbować skoro ta okazała się zbyt tłusta :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam go, ale znając życie kiedyś kupie : p

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam go ;) bardzo dobre inne zastosowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie stosowałam i jakoś mnie nie przekonuje, ale kto wie... :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)