Złuszczające stopy - czyli Cosmabell Foot Peel - skarpetki peelingujące

Cześć! :)

Jakiś czas temu chwaliłam Wam się, że wygrałam skarpetki peelingujące u Pati bloguje firmy Cosmabell Foot peel. Nawet nie wiecie jak cieszyłam się z wygranej! Marzyłam o tym, żeby je przetestować! Uwielbiam gdy sypie się skóra i z wypiekami na twarzy czytałam o tych skarpetkach i zazdrościłam dziewczynom, że mają okazje je testować. Ale padło i na mnie. Wygrana i ogromna radość! :) 
Skarpetki znajdowały się w płaskim pudełku, w saszetce, która była szczelnie zamknięta. 
Nie będę rozwodzić się nad wyglądem pudełka, bo każdy je widzi ;)


Po otwarciu saszetki wyjęłam z niej fioliowe skarpety i paski samoprzypelne. 


Wyglądają jak buty smerfów :D 


Po rozcięciu w wyznaczonym miejscu, moje nozdrza "popieścił" zapach podobny jest do spirytusu salicylowego - fakt faktem w składzie jest kwas salicylowy.



Tu macie instrukcję obsługi tych skarpetek:



No i moje zacne nóżki odziane w owe skarpetki... Później przykleiłam paski i założyłam...



...skarpetki do zadań specjalnych - nie do pary xD Zakładam je zawsze jak nakładam na noc krem na stopy czy coś w tym stylu ;) 


Teraz osoby o słabych nerwach lub osoby z obrzydzeniem do stóp proszę o opuszczenie sali, gdyż na tapetę wchodzą drastyczne zdjęcia z odchodzącą skórą. 

Skarpetki nakładałam w piątek, a pierwsze łuszczenie zauważyłam w poniedziałek. Tak się zaczęło...


Wtorek/środa moje stopy były w opłakanym stanie. Ale mnie korciło, żeby oderwać!!!!! ;c 



Czwartek/piątek pięty zaczęły się łuszczyć... Ale czadzior xD 


Obecnie moje nóżki wyglądają tak...


Teraz czas na moją opinię na temat tych skarpetek. 

W piątek (15.11) dostałam te skarpetki i w ten sam dzień je użyłam. Nałożyłam je na czyste i suche stopy i na nie założyłam moje super extra skarpety do pary. I trochę chodziłam - tak śmiesznie człapało :D mama jak na mnie patrzyła, to miała radochę. A później nóżki schowałam pod kołdrę. Po niecałych 120 minutach zdjęłam skarpety.
Całą noc i całą sobotę miałam tak niesamowicie suchą skórę, nawet krem mi nie pomógł. 
Pod koniec dnia w sobotę wymoczyłam nogi w ciepłej wodzie z oliwką i żelem pod prysznic. Ale ulga! :) 
W niedzielę nic się nie działo, za to w poniedziałek wszystko się zaczęło... Małe bąbelki itd. Przez wtorek i środę łuszczyła się górna część stóp, zaś jakoś w czwartek dotarło do pięt. W piątek i sobotę to już była taka końcówka. Kto śledzi mojego fejsa widział jakie reakcje były na koniec mojego łuszczenia. 
Reakcja Grzeńka: Będziesz lżejsza kilogram.
Reakcja Mamy: W końcu możesz odkurzyć dywan :D 

Jakie są moje odczucia w stosunku do tych skarpet? Przede wszystkim pozytywne. Po całym złuszczaniu moje stopy są gładkie i różowe. :) Jaram się nimi. Pedicure z omegą nie umywa się do tego zabiegu. Tam gładkie są jedynie pięty, duży palec i trochę skóry pod palcami, a tu cała stópka jest gładziutka i świeża jak pupa niemowlaka :) 

Ich koszt wynosi 79 zł - trochę dużo jak na jedną aplikację, ale pomyślcie... Trzeba kupić omegę, żyletki, tarkę, itd, to wychodzą podobne pieniążki. I tu efekty są sto razy lepsze niż po takim "zwykłym" zabiegu. 

Na fanpage Cosmabell czytałam, że przy minimalnej pielęgnacji efekt utrzymuje się nawet do kilku miesięcy. Sprawdzę i dam Wam znać. 

Nabyć je możecie tutaj :) Ja czekam na jakieś rabaty, bo chciałabym kupić przynajmniej 3-4 pary :) 

Moja ocena: 6/6





33 komentarze:

  1. I ja chętnie bym przetestowała te skarpetki, ale taki zabieg zafunduję sobie bliżej wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zrzucasz skórę niczym waż :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooj tak :D przecież sam mówiłeś, że teraz będę kilo lżejsza :D

      Usuń
  3. Ale miazgaaa!! Coś cudownego :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zobaczymy jak się spiszą te co teraz dostalysmy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jejusiu ale różnica ;o Dobrze, że zadziałał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt nieziemski! Zazdroszczę takich stópek :D Jak dla mnie taka cena jest zbyt wysoka, ale jeśli kiedyś będzie na nie promocja to z pewnością się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zabieg genialny jeśli nie liczy się na efekt "na już".
    Faktycznie lekko strasznie wygląda ten złuszczający naskórek, ale ja już widzę/ czuje jakie te twoje stopki są teraz milutkie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie wygładziło Ci stópki! Ja już ponad 2 tygodnie po złuszczaniu, a efekt wciąż idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Okurde! Efekt idealny muszę je mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  10. też uważam, że są świetne... zresztą pewnie czytałaś moją recenzję :) fajnie mieć takie gładkie stópki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super efekt ;) Cieszę się że nagroda się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, jestem pod wrażeniem :) Przydałyby mi się takie skarpeciochy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurteczka!! Wygląda to bombowo. Ja mam stopy w strasznym stanie. Ale to wynik mojego lenistwa:D

    OdpowiedzUsuń
  14. ja bym się czuła jak jaszczur :D hahahah
    albo wąż! :D
    oo matko! pewnie mega swędziało, co? ;>

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne, tez takie chcę! Nie myślałam, że one są takie genialne :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja już od jakiegoś czasu jestem pod wrażeniem tego produktu, a mi by się on baaaardzo przydał :D przed wakacjami może się na te skarpetki skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ekstra!! Ja czekam do wiosny, żeby w lecie mieć ładne stópki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekt faktycznie bardzo pozytywny ale teraz dobrze byłoby go podtrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. te z Holika Holika są spoooro tańsze:) wiec chyba będę się ich trzymać, u mnie efekt nie był aż tak powalający, ale jestem zadowolona, bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Powiem tylko: WOW!
    No dobra, powiem więcej... Chciałabym ogromnie, ale dość drogie są mimo wszystko. Wiem, że jeśli brać pod uwagę inne zabiegi, to wychodzi jeszcze nie najgorszej, ale jednak. Mam pytanie, czy wpłynęły jakoś drastycznie na stan paznokci u stóp?

    OdpowiedzUsuń
  21. Efekt niesamowity :D
    Ale jakbym miała ich używać teraz to na basenie moje stopy.. cóż nie wyglądałyby atrakcyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. oj odżałuję kiedyś na pewno! i kupię!

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)