Kocham używać peelingi. Przerobiłam już większość rodzajów: od gomage, poprzez drobno i gruboziarniste, aż do enzymatycznych. Kiedy przeczytałam o peelingu z białkiem jaja Isana na Wizażu, zaraz na drugi dzień pobiegłam po niego. Nie miałam co do niego zbyt dużych wymagań, w końcu to Isana, która nie zawsze spełnia obietnice producenta... Jak było tym razem? O tym przeczytacie poniżej.
ShinyBox - Beauty Queen
Marzec wbrew wszystkiemu, to bardzo optymistyczny miesiąc. Jest dzień kobiet, pierwszy dzień wiosny, dzień robi się coraz dłuższy, jest więcej słońca. ShinyBox chciał celebrować ten miesiąc, ale czy mu się udało? O tym przeczytacie poniżej.
Denko - styczeń luty
Denkowanie idzie mi coraz lepiej. W styczniu i lutym udało mi się zużyć większą ilość kolorówki. Postanowiłam sobie, że dopóki nie zużyję jednego, nie otworzę drugiego. Ale... kupiłam mój ukochany podkład z Loreala i on już mnie kusi... A otwarty jest podkład mineralny z Annabelle... Co począć? Kłopoty pierwszego świata...
Zapraszam Was na denko z stycznia i lutego.
ShinyBox - Loveliness
Witam Was po naprawdę dużej przerwie. Spowodowana była tym, że miałam egzamin na prawo jazdy. Udało mi się za czwartym razem. Fajna sprawa. Teraz żałuję, że nie poszłam 10 lat temu. A po za tym, znów zepsułam ładowarkę. Na szczęście, mam zdolnego Męża, który szybciutko naprawił usterkę. I jestem.
Dziś przychodzę do Was z recenzją lutowego pudełka ShinyBox Loveliness.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




