Aromahome - Kringle Candle - Fresh Mint

Był wosk z WoodWick, teraz przyszedł czas na Kringle Candle. Tak naprawdę to mój pierwszy wosk z tej firmy, który palił się w moim kominku. Przerobiłam już tyle różnych zapachów: od owocowych, poprzez kwiatowe, do jedzeniowych. Ale na miętowy jeszcze nigdy nie trafiłam. Chcecie znać moją opinię na jego temat? 
Zapraszam do dalszej części postu! :)


GlySkinCare - Hydrotone Lite - lekki krem nawilżający

W czasach kiedy byłam młodsza, do pielęgnacji twarzy używałam tylko i wyłącznie kremów matujących. Wtedy myślałam, że takich kremów potrzebuje moja skóra, która dość mocno się przetłuszczała. Kremy nawilżające były dla mnie czymś okropnym. Twierdziłam, że ja ich nie potrzebuje. 
Blogowanie dużo mnie nauczyło. Dowiedziałam się, że przez te kremy, moja skóra zamiast poprawiać swój stan, jeszcze bardziej go pogarszała. 
Nawilżenie jest zalecane nie tylko dla cer suchych czy wrażliwych. Potrzebują go też cery mieszane i tłuste. Kiedy skóra jest nawilżona, nie musi się bronić przed wysuszeniem i nie produkuje hektolitrów sebum. 
Po jakże wyczerpującym wstępie, nadszedł czas na przedstawienie dzisiejszego bohatera. Już pewnie wiecie, że ostatnio poznałam i polubiłam firmę GlySkinCare. Testowałam już ich płyn do twarzy i tonik. Tym razem postawiłam na lekki krem nawilżający. Chcecie wiedzieć jak się sprawdził? 


CHI - 44 Iron Guard

Każda z nas chce mieć piękne włosy przez cały rok. Jednak latem wiele czynników źle wpływa na ich kondycję: temperatura, słońce, wiatr, słona woda. Oprócz tego suszenie, prostowanie czy kręcenie. Możemy je uchronić przed zniszczeniem. Jak? Odpowiedź znajdziecie poniżej. 


7th Heaven - głęboko oczyszczająca maska z minerałami z morza Martwego

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię maski oczyszczające. Lubię kiedy po zmyciu widzę czysty nos, czy zasuszone zmiany. Lubię je sama robić z glinek, ale jeśli trafi się perełka w saszetce, nie omieszkam jej odmówić. Ostatnio w moje ręce wpadły maseczki z 7th Heaven. Kilka dni temu, zrobiłam sobie małe SPA. Peeling, maseczka, paznokcie i postawiłam na głęboko oczyszczającą maskę z minerałami z morza Martwego. 


Denko - lipiec

Od jakiegoś czasu, mam fatalne dni. Cały czas dzieje się coś niedobrego. To kłócę się z kimś, to jeszcze coś innego. Mam tyle rzeczy na głowie i chodzę niewyspana. Jedyne pocieszenie w tym, że znów zbliża się weekend i trochę odpocznę. 
Denko miałam pisać już w sobotę, jednak wtedy zaczęła się seria tych smętnych dni i przełożyłam to na dziś. Nie ukrywam, że trochę udało mi się zużyć. Jest tam kilka perełek, bubelek też się znajdzie... Jesteście ciekawi? Zapraszam! :)