Gdy zaraz po świętach Bożego Narodzenia, weszła nowa kolekcja zapachów, zamówiłam ją bez zastanowienia. W końcu przyszedł czas, na analizę jej zapachów. Jesteście gotowi?
Jako pierwszy na ring wchodzi wosk Moonlight, czy da radę?
Koniec miesiąca zbliża się nieubłaganie, dlatego czas zacząć comiesięczne podsumowania.
Wstyd się przyznać, ale w tym miesiącu, trochę poniosło mnie z zakupami... A miałam oszczędzać. Jednak sytuacja związana z tym, że większość kosmetyków "must have" zaczęło mi sie nagminnie kończyć... No nic. Zobaczcie co wpadło w moje łapki w styczniu! :)
Pomyślcie sobie. Zima, okres świąteczny. Zapach imbiru, cynamonu i pomarańczy w kuchni. A co powiecie o takich zapachach na skórze? Ja postawiłam na taką opcję i... jestem bardzo zadowolona. A co na to moja skóra?
Miło powspominać świąteczny czas, kiedy w kuchni rządziła wanilia i cynamon. Teraz kiedy jest już po świętach, człowiek w końcu zjadłby coś słodkiego. Tym, którzy są na diecie, polecam wosk Vanilla Cupcake. Chcecie znać moje zdanie na jego temat? Zapraszam do dalszej częsci wpisu! :)
Dziś po lupę biorę moje rzęsy. Są bardzo jasne, rzadkie, ale na długość nie narzekam. Po wytuszowaniu nie raz wyglądały jak firanki. Już nie raz, miałam styczność z odżywkami do rzęs. Wiem, że ich działanie na moje rzęsy jest bardzo dobroczynne, jednak nie powodują one dużego wzrostu, ale rzęsy się zagęszczają.
Ostatnimi czasy używałam odżywki LashVolution. Jesteście ciekawi jak sprawdziła się ta odżywka? Zapraszam do dalszego czytania.