O tym przyjemniaczku, miałam Wam pisać już dawno temu. Pomimo używania, wciąż wylatywało mi z głowy, żeby go opisać. Kiedy już się skończył, przyszła ta wiekopomna chwila, w której Lefrosch Rillo doczekał się recenzji. Jesteście ciekawi co o nim sądzę? Zapraszam do dalszej części wpisu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bloker. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bloker. Pokaż wszystkie posty
Metamorfoza Blokera Ziaji
Cześć!
Jestem bardzo pewna, że nie jedna z Was używa bądź używała Blokera z Ziaji. Hamuje on pot praktycznie do zera i jak wiadomo jest bardzo skuteczny, szczególnie latem.
W tamtym roku w okolicach maja zakupiłam swojego pierwszego w życiu blokera. Byłam ciekawa czy on faktycznie działa. Po pierwszych trzech użyciach stwierdziłam, że jest bardzo skuteczny i przez jakiś czas bardzo sumiennie go używałam. Po skończonym pierwszym opakowaniu kupiłam drugie. I co zauważyłam? Że bloker się trochę zmienił. Jakie to zmiany i czy korzystne? O tym dowiecie się z dalszej części notki :)
Jestem bardzo pewna, że nie jedna z Was używa bądź używała Blokera z Ziaji. Hamuje on pot praktycznie do zera i jak wiadomo jest bardzo skuteczny, szczególnie latem.
W tamtym roku w okolicach maja zakupiłam swojego pierwszego w życiu blokera. Byłam ciekawa czy on faktycznie działa. Po pierwszych trzech użyciach stwierdziłam, że jest bardzo skuteczny i przez jakiś czas bardzo sumiennie go używałam. Po skończonym pierwszym opakowaniu kupiłam drugie. I co zauważyłam? Że bloker się trochę zmienił. Jakie to zmiany i czy korzystne? O tym dowiecie się z dalszej części notki :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
