Cześć.
Tak jak Wam pisałam kiedyś na fb, przepraszam, że tak długo kazałam Wam czekać na wyniki.
I na samym wstępie chciałam Wam napisać, że jeśli wiecie, że nie zostaniecie tu na dłużej, nie bierzcie udziału w rozdaniu!
Bo później jest mi przykro, że jakaś część z Was ucieka. Sprawia to, że zaczynam myśleć, że coś robię źle i że blogowanie jest bez sensu.
Ale, żeby nie wszyscy czuli się pokrzywdzeni, dziękuję, tym, którzy wciąż są ze mną i ani im w głowie uciekanie! Jesteście dla mnie wsparciem i motywacją, do dalszego pisania. Wiem, że ktoś mnie czyta. Po prostu, dajecie mi odczuć, że jesteście! DZIĘKUJĘ!
Wracając do meritum...
Yankee Candle - Ginger Dusk
Witam!
Przed bohaterem dzisiejszego wpisu, broniłam się bardzo długo. Bałam się zapachu imbiru.
Teraz postanowiłam zaryzykować. Czy zrobiłam dobrze? Zapraszam Was na recenzję wosku Ginger Dusk.
Labolatorium Pilomax - szampon codzienny, do włosów cienkich, bez objętości
Witam.
Od dłuższego czasu ten szampon stoi pod prysznicem. Czasem go używałam, a czasem nie. Jednak ostatnio wrócił do łask. Czy dał sobie radę z moimi kapryśnymi włosami?
Blogerski zlot podkarpackich czarownic - upominki
Yankee Candle - Candy Corn
Cześć!
Zrobiło się zimno, dlatego wracam do wosków. Jeden wypalam, zaraz daję następny i tak w kółko. Czuję się zrelaksowana i póki co, depresja jesienna mi nie groźna. Zobaczę jak długo...
Póki jestem w klimacie Halloween, postanowiłam zapalić wosk Candy Corn. Co o nim sądzę?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

